"Kto nie ma od­wa­gi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." ;)

Sobota. Weekend. Czas na rozmyślania.

Nigdy nie ukrywałam tego, że lubię czasem (ostatnio coraz częściej) bujać w obłokach. Zawsze zaczyna się to od czegoś błahego - a to zobaczę coś w telewizji, a to przeczytam o czymś w książce, a to natrafię na coś na blogu kogoś z Was. Różne początki, ale koniec zazwyczaj ten sam. Całkowicie się wyłączam i tracę poczucie czasu. No tak, co tam siedzieć sobie i myśleć o rzeczach typu "co by było, gdyby...?" albo przeglądać zdjęcia, relacje i filmiki z miejsc, w których mnie nie było, a w które może w sumie chciałabym się wybrać. Nie wspomnę już nawet o rozkładaniu map samochodowych na podłodze czy planowaniu trasy marzeń na Google Maps ;) No cóż, niby w tym roku kończę 24 lata, ale zbyt dużo marzeń to ja nie spełniłam (to chyba zabrzmiało jakbym miała z pięćdziesiąt na karku ;) ). Rozumiem, że "Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko" i dlatego jestem zdania, że mogłabym bez większych problemów spełnić część z nich. Wiadomo, "nie od razu Rzym zbudowano" i wszystkiego na hop siup nie da się zrealizować. Jednak małymi krokami do przodu iść się da. 


Chyba trzy (a może cztery?) lata temu spisałam moją Dream List i nawet część z nich mam już odhaczoną! Co prawda liczba ta nie powala, ale zawsze to już coś ;) Kiedyś miałam nieco inne priorytety niż obecnie - inne rzeczy i sprawy były dla mnie ważne, dlatego nawet część moich starych marzeń się przedawniła (jeśli można tak powiedzieć) i po prostu nie ma ich już na liście. Czego dotyczyły? W skrócie: przeróżnych kwestii mojego życia. Żeby jednak nie zanudzać i nie zbaczać z drogi, napiszę Wam, że ten post będzie zdecydowanie bardziej należał do kategorii "Przemyślenia" niż na przykład "Pocztówki". Doszłam bowiem do wniosku, że chciałabym podzielić się z Wami moją dość długą Listą Marzeń. Znajdują się w niej różne kategorie dopisywane z biegiem mijających lat (choć i tak myślę, że nie wszystko w nich uchwyciłam), między innymi: 

Podróże małe i duże
Kulinarne chwile rozpusty
Emocje, których chciałabym doświadczyć
Osobiste zwierzenia Kingi
Pocztówkowe Must Have
itd.


Jednak ten mój mały blogowy światek ma posłużyć mi także do pokazania Wam tego, co już udało mi się zrealizować, czyli momentów w których byłam naprawdę szczęśliwa. Jak widzicie nie nawiązuje to zbytnio do pocztówkowej idei (choć i o nich będzie mowa), ale czy muszę się ograniczać? Ostatnio blog staje się dla mnie miejscem, w którym mogę się z Wami podzielić czymś więcej niż widokówkami. I chyba jestem zadowolona z takiego obrotu rzeczy, bo czasem lubię się tak po prostu rozpisać, dać upust emocjom, planom, nadziejom, czy pokazać coś co już kiedyś się zdarzyło i zapisać to w jakiś sposób w tej ogromnej internetowej otchłani. Mogłabym założyć co najmniej trzy blogi: pocztówkowy, podróżniczy, książkowy, no i jeszcze taki specjalnie na listę marzeń. Ale po co? Są oczywiście plusy i minusy takiego rozwiązania. Porządek na każdym blogu, to pewne. Ale dodawanie postów na każdego bloga przynajmniej 2 razy w tygodniu? To już mógłby być problem, bo nie zawsze jest czas, nie zawsze są pomysły, nie zawsze jest materiał do obróbki. Mam nadzieję, że moi stali Czytelnicy, którzy zaglądają tutaj głównie w sprawie pocztówek czy listów, nie zrażą się do mnie i do mojej rozszerzonej działalności :) Może zyskam także nowych, wiernych Odbiorców, którym taka forma i treść przypadną do gustu. Kto wie ;)


Jak to sobie wszystko wyobrażam? Długo nad tym myślałam i rozważałam różne opcje, ale chyba najbardziej przypadło mi do gustu przeplatanie postów. Nie jestem jeszcze pewna czy za jakiś czas wrzucę tutaj całą lub prawie całą litanię moich marzeń, a w późniejszych postach pojawią się realizacje niektórych z nich, czy jednak najpierw pojawi się jakiś post dotyczący tego, co już udało się odhaczyć, a potem cała lista. W każdym razie, w rozwijanym górnym menu pojawiła się już zakładka "Dream List", gdzie znajdziecie właśnie tego typu wpisy.

Czy jesteście ciekawi moich marzeń?

Tych mniej i bardziej ważnych. Tych zrealizowanych i tych czekających wciąż w kolejce do spełnienia. Tych, które swobodnie mogę zrealizować sama oraz tych, do których odhaczenia będę potrzebowała co najmniej jednej osoby. 

Chętnie poznam Wasze zdanie!

do usłyszenia ;)

24 komentarze:

  1. Ostatnio spełniłem marzenie pewnej dziewczynie. Rzecz błaha dla mnie, oddałem jej swoją koszulę, flanelową, w kartę. Na mnie była za mała, a okazało się, że taka koszula była na jej liście marzeń. Dziewczynę tę widziałem pierwszy raz na oczy. Okazało się też, że zawsze ma przy sobie spisaną na kartce listę marzeń i wykreśla z niej lub dopisuje kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, miałam kiedyś jakieś marzenie o flanelowej koszuli, ale nie wiem nawet co się z nim stało. Chyba ostatecznie skreśliłam je ze swojej listy... Fajnie, że udało Ci się pomóc tej nieznajomej dziewczynie :)
      W sumie nie pomyślałam o tym, aby kartkę (albo raczej litanię, bo jest tego naprawdę sporo) nosić przy sobie. Muszę nad tym pomyśleć :)

      Usuń
  2. Aha, jak dla mnie możesz pisać o czym tylko chcesz, lubię Cię czytać, nie musi być tylko o pocztówkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kinga, pisz o tym, co Ci sprawia przyjemność! :) O swoich pasjach, o marzeniach. Jeśli chcesz się z nami czymś podzielić, to nie zastanawiaj się. To, że Twój blog powstał jako blog pocztówkowy, nie znaczy, że musi tak być już zawsze. Ja też długo się wzbraniałam przed pisaniem o czymś innym niż podróże, wycieczki, ale z czasem zmieniłam zdanie i zaczęłam pisać po prostu o tym, o czym chciałam. Czasami kończyło się to setkami wyświetleń, czasami nie. Czasami posty, z których ja byłam zadowolona, nie miały zbyt wielu odbiorców, zaś wpisy zrobione na szybko odnosiły mały sukces.
    Ja jestem wielką marzycielką, uważam, że życie jest po to, by spełniać marzenia. Warto marzyć i się tymi marzeniami dzielić z innymi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczny nagłówek!

      Usuń
    2. W sumie mój blog miał być najpierw połączeniem pocztówek właśnie z listą marzeń, ale nie za bardzo wiedziałam jak to połączyć, żeby nie wyszło z tego nie wiadomo co ;) Jak widać i tak wróciłam do tego pomysłu, bo chyba jednak pisanie wyłącznie o pocztówkach (albo raczej o tym, co się na nich znajduje) nie do końca pozwala się "wyszaleć" :D
      Też zauważyłam to, że czasem post, w który władowałam naprawdę sporo swojej energii i czasu nie ma tylu wyświetleń ile bym chciała, a coś, co tworzę na szybko i bez zbędnego przekonania czy na pewno jest to dobre, ma zdecydowanie dobrą oglądalność i sporo komentarzy. Czasem kraj, który już wielokrotnie pokazywałam na blogu ma lepsze wzięcie niż jakiś nowy, który pierwszy raz się na nim pojawia :)
      Tak, czasem podzielenie się z kimś marzeniem, powoduje że człowiek się motywuje, aby je zrealizować :)

      Usuń
  4. Odwaga to jest siła :) pozdrawiam

    www.paulaintheusa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i na pewno zajrzę do Ciebie, bo już sama nazwa Twojego bloga brzmi interesująco :)
      Masz rację, odwaga jest siłą. Nie każdy ma odwagę, czyli nie każdy ma siłę (np. aby realizować marzenia) :)

      Usuń
  5. 1) Prześlicznie blog wygląda <3
    2) ja jako stały czytelnik jestem za różną tematyką postów! Ciekawią mnie marzenia innych, sama prowadzę listę moich dlatego naprawdę powinnaś pisać o tym co Ci na duszy gra ;) Ja będę to na pewno czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Dziękuję, Marto! :)
      2) To dobrze wiedzieć, że kolejnej osobie nie będzie przeszkadzało jeśli blog nie będzie się opierał głównie na pocztówkach.
      Ooo może nam się jakieś marzenia pokrywają :)

      Usuń
  6. Fajna nowa szata graficzna bloga:)
    Uważaj o czym marzysz bo marzenia się spełniają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)
      Jak zaczęłam czytać drugie zdanie, to się wystraszyłam, że mi grozisz :) Ale po doczytaniu do końca - faktycznie, masz 100 % rację :)!

      Usuń
    2. Jest to cytat z filmu "Młode Wilki 1/2" https://www.youtube.com/watch?v=TClRLEvBllE

      Usuń
  7. Widzę zmiany na blogu!! ;-)
    Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;-)
    Również lubię różnorodną tematykę ;-) więc sama próbuje u siebie na blogu to wprowadzić,ale mizernie mi to idzie ;-)
    Więc czekam na taką listę marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko się zgadza, zmiany (troszkę letnie, wakacyjne, jaśniejsze kolory) zaszły na blogu. Tak, widziałam i czytałam Twój pierwszy podróżniczy wpis i czekam teraz na relację z Majorki :)

      Usuń
  8. Trzeba mocno wierzyć w swoje marzenia i dążyć do nich z pełnym poświęceniem. Wtedy na pewno się uda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zdecydowaną większość marzeń wierzę i nie mam zamiaru przestać, bo wiem, że wtedy naprawdę można je spełnić. Za to do części marzeń chyba muszę się przekonać z czasem, że są realne do osiągnięcia :)

      Usuń
  9. Ja podobnie jak Dawid, lubię Cie czytać, więc jak dla mnie to możesz pisać o czymkolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, bardzo mnie to cieszy, że kolejna osoba jest na TAK :)

      Usuń
  10. Swietny pomysl. Tez musze stworzyc taka liste :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwórz, a ja chętnie ją później zobaczę na Twoim blogu :)
      lubię czytać o marzeniach innych osób albo o tym, co już udało się im zrealizować!

      Usuń
  11. Dobrze się Ciebie czyta, więc pisz więcej, nie tylko o pocztówkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zdecydowanie za tym, byś pisała nie tylko o pocztówkach. Dlaczego niby miałabyś ograniczać się tylko do nich ? :) Marzenia to zawsze ciekawy temat, także będę czekał na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM