pocztówki
komentarzy 14

Holenderski sabot ;)

Sabot. Wiecie co to takiego? Muszę Wam się przyznać, że ja nie miałam pojęcia, ale wujek Google mi pomógł. Sabot to nic innego jak „fikuśny drewniany but”. Ja kojarzyłam go pod nazwami: trep, chodak lub drewniak, więc nawet nie sądziłam, że ma on jakąś specyficzną nazwę 😉 A tu proszę! Jak zwykle okazało się, że Postcrossing uczy nas nowych, interesujących rzeczy! Dodam, że w Holandii mówi się na takie obuwie klomp (liczba pojedyncza) oraz klompen (liczba mnoga).
off (908 km, 5 dni)

 

Mimo wielu wizyt w Holandii, nie posiadam ani magnesu, ani breloczka, ani samych drewniaków w domu. Hmm próbuję sobie przypomnieć, czy w ogóle spotkałam się gdzieś z takimi pamiątkami, jednak trudno mi powiedzieć. Cieszę się, że mam je chociaż na pocztówce. Z kartki emanuje kolor – to na pewno. Tyle sabotów w jednym miejscu – różne kolory, różne wzory, aż można dostać troszkę oczopląsu 😉 Ale mnie to nie przeszkadza, bo jakby nie było te chodaki są niewątpliwie jednym z symboli Holandii.

 

Początkowo saboty służyły przede wszystkim do pracy. No cóż, przecież jak na taki drewniany but spadnie nam coś ciężkiego, to raczej palca nie złamie, więc ochrona gwarantowana 😉 Z czasem oczywiście zostały wyparte przez inne obuwie – bardziej wygodne, ale nadal zabezpieczające przed urazem. Holendrzy używają ich podobno w życiu codziennym – podczas wyjścia do ogrodu, pracy w garażu, czy… biegania! Jakoś tego ostatniego nie mogę sobie wyobrazić, ale czytałam, że nawet nieźle rzeźbi to sylwetkę. Ile w tym prawdy – nie wiem. Zostawiam Wam filmik, na którym widać jeszcze jedno zastosowanie drewniaków 😉
Może ktoś z Was posiada w domu takie saboty? 😉
do usłyszenia!
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.