Month: Maj 2015

Holenderski sabot ;)

Sabot. Wiecie co to takiego? Muszę Wam się przyznać, że ja nie miałam pojęcia, ale wujek Google mi pomógł. Sabot to nic innego jak „fikuśny drewniany but”. Ja kojarzyłam go pod nazwami: trep, chodak lub drewniak, więc nawet nie sądziłam, że ma on jakąś specyficzną nazwę 😉 A tu proszę! Jak zwykle okazało się, że Postcrossing uczy nas nowych, interesujących rzeczy! Dodam, że w Holandii mówi się na takie obuwie klomp (liczba pojedyncza) oraz klompen (liczba mnoga). off (908 km, 5 dni)   Mimo wielu wizyt w Holandii, nie posiadam ani magnesu, ani breloczka, ani samych drewniaków w domu. Hmm próbuję sobie przypomnieć, czy w ogóle spotkałam się gdzieś z takimi pamiątkami, jednak trudno mi powiedzieć. Cieszę się, że mam je chociaż na pocztówce. Z kartki emanuje kolor – to na pewno. Tyle sabotów w jednym miejscu – różne kolory, różne wzory, aż można dostać troszkę oczopląsu 😉 Ale mnie to nie przeszkadza, bo jakby nie było te chodaki są niewątpliwie jednym z symboli Holandii.   Początkowo saboty służyły przede wszystkim do pracy. No cóż, przecież …

Miasto na siedmiu wzgórzach ;)

Dawno nie pokazywałam nic z polskich widokówek, a w sumie w moim pudełku trochę ich jest, więc może wypadałoby od czasu do czasu coś pokazać 😉 Dzisiaj wybór padł na miasto w południowo – wschodniej części naszego kraju, czyli położony na siedmiu wzgórzach Przemyśl. Pierwszą pocztówkę otrzymałam w tamtym roku od pani Doroty w ramach akcji Letnie Słanie Kartek, o której wspominałam <tutaj>.  Kartka prezentuje piękną panoramę Starego Miasta z Wieży Zegarowej. Nadawczyni poleca mi wejście na Kopiec Tatarski gdybym tylko zawitała do Przemyśla. Nie miałam okazji być w tej części Polski, wkrótce jednak może się to zmienić. Jednak na pisanie o tym jeszcze przyjdzie czas przy okazji bardziej podróżniczego wpisu 😉   Druga pocztówka to wygrana w Kwietniowej Rozdawajce u Weroniki. Kartka prezentuje rynek wraz z barokowo – klasycystycznym kościołem Franciszkanów św. Marii Magdaleny z XVIII wieku oraz piękne kamienice z XVI-XVII wieku (Stamszewiczowska, pigulińska i Adrianowska). W sumie to sama napisałam nadawczyni, że gdyby tylko spotkała tą właśnie kartkę, to bardzo chętnie ją przygarnę, bo to kolejny ładny, pojedynczy widok na to miasto 😉     …

Czy wspominałam, że lubię terytoria zależne? ;)

Gwadelupa to terytorium zależne Francji, które położone jest w Ameryce Środkowej, w archipelagu Małych Antyli. Gwadelupa składa się z kilkunastu wysepek, jedne są większe, inne mniejsze. Oczywiście Gwadelupa ma swoją historię. Chyba nikogo nie zdziwi, że odkrył ją nie kto inny jak Kolumb. Początkowo stanowiła ona bazę piratów francuskich, następnie przechodziła z rąk do rąk, między innymi należała do Wielkiej Brytanii czy Szwecji. Położenie Gwadelupy <źródło>   Lasy tropikalne, przejrzysta woda, palmy, średnia temperatura zimą +25 stopni Celsjusza – któż by nie chciał spędzić tam trochę czasu? 😉 Jest jednak także druga strona Gwadelupy – częste burze tropikalne, cyklony oraz aktywny wulkan Soufriere. Mimo to, największe dochody przynosi mieszkańcom właśnie turystyka. Uprawa ziemi, w tym trzciny cukrowej i owoców; hodowla bydła i trzody chlewnej oraz rybołówstwo stanowią dodatkowe zajęcie ludności. swap   W górnym lewym rogu pocztówki znajduje się malownicza aleja, której główną atrakcją są palmy położone po prawej i lewej stronie szosy. Pierwszą z nich wsadzono tam już w 1850 roku, kilkanaście lat później zostały zniszczone przez cyklon, jednak zadbano o to, aby wyrosły nowe. …

Miasta, które chciałabym zobaczyć (od A do L) ;)

Pamiętacie posty dotyczące „Miast, które utkwiły mi w pamięci”? Jeśli nie, to zachęcam Was do przeczytania zaległych wpisów, być może znajdziecie coś dla siebie 🙂 Muszę się przyznać, że mam w zanadrzu jeszcze kilka alfabetowych postów! Mam nadzieję, że się Wam spodobają i że będzie to miła odskocznia od pocztówek.Dzisiaj chciałabym pokazać Wam pierwszy wpis z innej serii, czyli „Miasta, które chciałabym zobaczyć”. Chodzi tutaj o zagraniczne miasta, które utkwiły mi gdzieś w głowie i w ogóle nie chcą z niej wyjść 😉 Oczywiście są to pojedyncze przykłady na każdą literkę, jednak zasługują one niewątpliwie na wyróżnienie, dlatego znalazły się w tym spisie. Kiedy miałam jakieś wątpliwości co do danej litery, starałam się znaleźć jakiś zamiennik, który w miarę spełnia moje oczekiwania i również mógłby otrzymać miano tego wymarzonego kierunku podróży 😉 W niektórych państwach chciałabym zobaczyć tyle miast, że… będą o tym inne posty 😉 Dodam jeszcze, że na potrzeby tego zestawienia użyłam zdjęć z Internetu,  więc po kliknięciu w daną grafikę, przeniesie Was bezpośrednio do źródła jej pochodzenia. _________________________________________________________________________________ A jak Amsterdam (Holandia) – zrealizowane, …

Pocztówki z Londynu ;)

Będąc w antykwariacie znalazłam trzy ciekawe pocztówki prezentujące Londyn i chciałabym Wam dzisiaj je pokazać. Pierwsza oraz druga są mało zniszczone i niezapisane, więc lądują do moich pozostałych pustych, zagranicznych kartek. Na trzeciej niejaki Janek opisał swój dzień pięciu osobom, do których wysłał kartkę (lub im podarował, ponieważ nie ma na niej znaczka), dzięki czemu mogłam dowiedzieć się, że miasto jest przepiękne, jednak „czeba” chodzić z parasolką, bo pogoda niezbyt dopisuje 😉 Swoją drogą skoro w Londynie tak często pada, to dlaczego nie widziałam jeszcze żadnej deszczowej kartki z tego miasta? A Wy widzieliście jakąś? 😉 Katedra Świętego Pawła, czyli jedna z bardziej znanych świątyń anglikańskich w Londynie. Uchodzi także za jedną z najładniejszych katedr na świecie. Znajduje się ona w najstarszej części miasta, co czyni ją tym bardziej wyjątkową. Jest to piąta budowla w tym miejscu i została ona zbudowana w XVII wieku przez architekta Wrena w stylu klasycystycznym. Katedrę wyróżnia ogromna kopuła (średnica – 50 metrów), do której prowadzi 627 schodków. W świątyni znajdują się galerie, w tym najbardziej znana Galeria Kamienna z …

Greetings from Taiwan! ;)

Dzisiaj bardzo krótko, ale na temat 😉 Tak jak wspominałam ostatnio, oto kolejna pocztówka z serii „Greetings from…”, która dołączyła do mojej kolekcji. Cieszę się, że kartka doszła, bo bardzo często mam problem z Tajwanem i albo moje przesyłki nie dochodzą, albo giną po drodze kartki do mnie… :/ Czy Wy też tak macie z tą częścią świata? W sumie trzy expired jakie mam na PC to właśnie ta wyspa. Co ciekawe wszystkie wylosowane adresy znajdowały się w jej północnej części. Czym to może być spowodowane? Ja nie mam niestety pojęcia.   do usłyszenia!

Greetings from France! ;)

Niedawno do mojej kolekcji dołączyło kilka pocztówek z serii „Greetings from…”, które chciałabym Wam pokazać. Kiedy pierwszy raz wrzuciłam tutaj kartkę z tej serii, zapytałam Was o zdanie na jej temat. Oczywiście znaleźli się zwolennicy oraz osoby, dla których niby jest ona ładna, jednak wolą innego rodzaju pocztówki. Jak ja się cieszę, że nie każdy człowiek lubi to samo i dlatego mamy takie możliwości w wyborze pocztówek dla innych osób 🙂 Dziękuję Wam za wyrażenie opinii odnośnie „krajów w pigułce” :)Ja bardzo lubię tą serię, bo są genialnym dopełnieniem do innych pocztówek, które posiadam z tych krajów i fajnym rozpoczęciem każdej z zakładek w pudełku. Mam nadzieję, że pojawią się kiedyś wszystkie państwa na świecie, choć wiadomo, że te afrykańskie i tak będzie bardzo trudno zdobyć z oryginalnego miejsca. W najbliższej przyszłości chętnie zobaczyłabym na przykład Brazylię, Norwegię, Nepal, Egipt czy Islandię. A Wy? 🙂 Przechodząc jednak do rzeczy, kartki „Greetings from…” zawierają w sobie tak wiele informacji, że w sumie wystarczy wrzucić pocztówkę na bloga i… tyle. Nie ma co więcej pisać, bo każdy …

Aloha! ;)

Wiecie jaki jest najmłodszy stan Stanów Zjednoczonych? Znajduje się on w odległości około 12 000 kilometrów (w linii prostej) od Łodzi, na Oceanie Spokojnym. Jego stolicą jest Honolulu, a typowym powitaniem jest tak zwane: Aloha! Pewnie teraz już jesteście na 100 % pewni o co mi chodzi, bo jakby nie było to słówko jest kojarzone z tymi wyspami i często pojawia się w krzyżówkach 😉 Tak, chodzi o Hawaje! Już jakiś czas temu wymieniałam się z osobą mieszkającą w tej części świata, dzięki czemu do mojej skrzynki trafiła koperta z niesamowitymi rzeczami! Oto jej zawartość: * pięć pocztówek – niestety niewypisanych 🙁 * magnes * naklejki związane z Hawaiian Airlines * kartka reklamowa związaną z liniami lotniczymi (zapewne poślę ją dalej w świat) * naklejka w kształcie deski surfingowej, którą można przykleić np. w samochodzie, na laptopie, na drzwiach i ma 5 lat gwarancji 😉 * „coś dziwnego” – niby moneta, ale bez żadnego nominału. Jakby kawałek blaszki z napisem: „Hawaii Volcanoes National Park„. Być może jakaś pamiątka po wizycie w tym miejscu – nie …

„Podniebne kolumny” ;)

Czy mówi Wam coś nazwa: Meteory? Jeśli nie, to może podpowiedzią będzie fakt, że w języku greckim oznacza to „klasztory zawieszone w niebie”. O co więc chodzi? Meteory (lub Meteora) to kompleks skał znajdujący się w środkowej części Grecji, który znany jest głównie z malowniczo położonych na nich klasztorów prawosławnych (monastyrów). Początkowo mnisi mieszkający w tych klasztorach wciągali wszelkie potrzebne rzeczy na linach. Z czasem jednak turystyka opanowała ten teren i część klasztorów udostępniono zwiedzającym. Wiadomo, jeśli coś przyciąga turystów, to powstają tam liczne ułatwienia, takie jak pomosty czy schody. To pociągnęło za sobą również umieszczenie tego terenu na liście UNESCO. Chyba nikogo to nie dziwi, bo obie pocztówki pokazują, że to jest naprawdę niesamowite miejsce!   Zwiedzając klasztory trzeba pamiętać o zasłonięciu ramion oraz kolan, ale gdyby ktoś jednak o tym zapomniał, to można otrzymać specjalny strój przy wejściu do budynku. Może ktoś z Was miał okazję widzieć na żywo to piękne miejsce? Chętnie przeczytałabym o Waszych wrażeniach!Dodam jeszcze, że obie pocztówki kupiłam w antykwariacie, nie są w ogóle zniszczone i nadal pozostają niewypisane, ale mimo wszystko mam …

TCI, czyli raj na ziemi ;)

Zacznę od tego, że nawet nie za bardzo wiem, co powinnam napisać w tym poście. Chodzi o to, że dawno żadna kartka nie dostarczyła mi tylu emocji. Zdziwienie? Radość? Wzruszenie? W pewnym stopniu również! Jesteście ciekawi, która pocztówka zapewniła mi takie niezapomniane momenty? To zapraszam do dalszego czytania 😉 Jakiś czas temu, jak co dzień, zajrzałam do skrzynki i znalazłam tam plik kartek, a wśród nich rzucające się w oczy ID z USA. Patrzę na przód kartki, a tam zupełnie inna nazwa wysp, które ze Stanami Zjednoczonymi zbyt wiele wspólnego nie mają. Pomyślałam: „Co jest grane?”. Przeszłam więc do czytania wiadomości od nadawcy i wtedy sytuacja zaczęła mi się rozjaśniać. Mianowicie okazało się, że Denise pochodzi z Nowego Jorku (stąd takie a nie inne ID) i wylosowała mój adres przed swoim urlopem. Postanowiła zrobić mi niespodziankę (w 100% się udała!) i wysłać do mnie coś z miejsca, w którym go spędzi. To właśnie w taki sposób trafiła do mnie chyba największa perełka! Przedstawiam Wam: ~Turks i Caicos!~   Co to w ogóle jest? Gdzie się …