pocztówki
komentarzy 17

Wymiana z Edi ;)

Niektóre małe (duże zresztą też) dziewczynki marzą, aby znaleźć księcia, mieszkać w zamku, mieć swoje służące, wielką garderobę, śniadanie podane do łóżka i spory ogród. No i oczywiście wielkie łóżko (koniecznie z baldachimem! 😉 ). Jeśli któraś z Was choć przez chwilę marzyła o takim życiu, to nie ma się czego wstydzić, bo chyba każdy lubi w pewnym wieku bujać w obłokach. Ja, czytając różne baśnie, a potem romansidła, myślałam o tym jakby to było. Szczególnie interesowała mnie zamkowa biblioteka z duuuuużą ilością książek oraz pokój z toaletką i poduchami na łóżku. W księcia to ja raczej nigdy nie wierzyłam, bo osób idealnych jak dla mnie nie ma (choć bliscy ideału już na pewno są 😉 ), poza tym jakoś nie mogłam przeboleć myśli, że aby być z księciem, musiałabym najpierw… pocałować żabę 😉 No cóż, żaby lubię, mogę trzymać je w ręce czy szukać ich na łące, ale całowanie jest już ponad moje siły. Udało mi raz spotkać żabę, z której pewnie byłby fajny, dość wysoki książę. Myślę, że mógłby być trochę „sztywny”, więc nie skusiłam się na buziaka. Jednak zdjęcie musiało zostać zrobione 😉
Rees, 2014
Pewnie zastanawiacie się: „Co ta Kinga tutaj bajeruje i o czym tak właściwie jest ten post?” 😀 No cóż, chciałam Wam pokazać jak wyglądałoby życie księżniczki mieszkającej w jednym z zamków znajdujących się na terenie Polski. Większość osób kojarzy Zespół Zamkowo – Parkowy w Krasiczynie z renesansową perełką Europy. Nic bardziej mylnego, ale o tym możecie więcej przeczytać <tutaj> 😉
Wyobraźcie sobie jednak, że jesteście księżniczką (lub księciem) i codziennie macie przed oczami taki widok jak na pocztówce, którą otrzymałam od Edyty w ramach prywatnej wymiany. Codziennie możecie przechadzać się po dziedzińcu zamkowym lub wyjść do pięknego parku. To tam czekałaby na Was aleja starych lip, gdzie moglibyście czytać książkę lub rysować. W ciepłe wieczory moglibyście przesiadywać nad stawem i oglądać łabędzie. Jedlibyście posiłki w dużej sali, w której na ścianach znajdowałyby się piękne dekoracje. Po zjedzeniu kolacji udawalibyście się do swojej komnaty umieszczonej na przykład w jednej z baszt i oglądali zachód słońca. Na koniec dnia położylibyście się w swoim wielkim łóżku, zakryli go baldachimem i przytulając się do wielkich poduszek zasnęli spokojnym snem… 😉
A teraz budzimy się ze snu i wracamy do rzeczywistości 🙂
Edycie dziękuję za wymianę! 🙂
do usłyszenia!