×

Trudne próby wymiany...

Czy mieliście kiedyś problem ze zdobyciem pocztówki z jakiegoś państwa, mimo że większość osób kolekcjonujących kartki już dawno miała je w kolekcji? Ja tak. Przeglądając Wasze blogi lub profile na PC dochodziłam do wniosku, że jestem jedną z nielicznych osób, które nie mają kartki z tego europejskiego kraju. Większość z Was otrzymała offy z tego nadbałtyckiego państwa, a część skorzystała z prywatnej wymiany. Napisałam więc do kilku osób tam mieszkających i czekałam, czekałam, czekałam... Aż doczekałam się odpowiedzi od M., z którą po kilku mailach miałam ugadaną wymianę pocztówki i listu. Wysłałam i... znów czekałam, czekałam, czekałam. I nic. Napisałam więc wiadomość, zawierającą dwa podstawowe pytania: 1) czy moja przesyłka dotarła? 2) czy ona wysłała coś do mnie, ponieważ nadal nic nie znalazłam w skrzynce (było to 2 tygodnie po umówieniu się). Chyba nie zaskoczy Was, jeśli napiszę, że nagle nastała CISZA. Wszechobecna cisza z jej strony. Po upływie kolejnego tygodnia dziewczyna przestała w ogóle zaglądać na PC i w sumie do tej pory się nie loguje (będzie już z pół roku). Pomyślałam: "przeczekam i spróbuję ponownie za jakiś czas z inną osobą".

Po upływie dwóch, trzech miesięcy zabrałam się od początku za wyszukiwanie osób i wysyłanie wiadomości. Znów odpisała tylko jedna (A.) i zgodziła się na wymianę. Sytuacja się powtórzyła - wysłałam kartkę i czekałam... W między czasie dostałam wiadomość, że moja kartka szczęśliwie dotarła i pytanie, czy ja otrzymałam przesyłkę. Niestety nic do mnie znów nie dotarło, dlatego byłam tak zła i jednocześnie smutna, że już nawet nie chciało mi się nic odpisywać.... Nie wiedziałam czy to wina poczty, czy po prostu nie jest mi dane otrzymanie kartki z tej części Europy.

Po pewnym czasie zapomniałam o tej próbie, bo zrealizowałam szybką wymianę, która tym razem skończyła się szczęśliwie. To dzięki Lizie zyskałam nowe państwo do kolekcji. Chyba się trochę rozpisałam, a jeszcze nie zdradziłam o jaki kraj chodzi! Przedstawiam Wam... Łotwę! :)

Macie pocztówki z tego państwa w swoich pudełkach/albumach? :)


Myślę, że ta kartka mogłaby nosić tytuł "Trzy Wieże", ponieważ widać na niej katedrę protestanckąKościół świętego Piotra oraz Kościół Zbawiciela (no cóż, to przecież w Rydze znajduje się aż pięć świątyń różnych wyznań). Na kartce widoczna jest także rzeka Dźwina. Warto wspomnieć, że historyczne centrum tej europejskiej stolicy znajduje się na liście UNESCO.

Ale, ale! To nie koniec tego wpisu! Dlaczego? Ponieważ po pewnym czasie w skrzynce znalazłam jeszcze jedną kartkę z Łotwy oraz tajemniczo wyglądającą kopertę, której zupełnie się nie spodziewałam. Od razu sprawdziłam skąd do mnie przyleciała i okazało się, że prosto z Rygi. W środku czekało coś, co do tej pory jest chyba moją ulubioną pamiątką po wszystkich wymianach ;) Warto dodać, że obie przesyłki przyleciały od A., którą spisałam na straty.

Najpierw jednak kilka słów o pocztówce. Widok po lewej stronie prezentujący panoramę miasta urzekł mnie od początku! Oprócz tego na kartce widać wyżej wspominaną katedrę, Dom Bractwa Czarnogłowych oraz Laima Clock, który jest miejscem spotkań okolicznych mieszkańców.


Na koniec pokażę Wam, co znajdowało się w kopercie i co tak bardzo chwyciło mnie za serce (zresztą nie tylko mnie, bo moim rodzicom także bardzo się podobał). Oto niesamowity, łotewski magnes <3 Prawda, że uroczy? ;)


do usłyszenia! :)
Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger