Miasta, które utkwiły mi w pamięci (od M do Z) ;)

Czas na drugą część miast, które utkwiły mi w pamięci. Jeśli nie mieliście okazji przeczytać o miastach od A do L, to zapraszam TUTAJ. W sumie powinnam rozpocząć od litery Ł, jednak celowo zostawię ją sobie na osobny post (a może posty?). W końcu Łódź jest miastem, w którym obecnie mieszkam, więc warto poświęcić mu nieco więcej uwagi ;)

Malbork (Polska)
Zamek, zamek i jeszcze raz zamek. Po pierwsze, naprawdę duży. Po drugie, malowniczo położony. Po trzecie, interesujący i z wieloma tajemniczymi zakamarkami. Po czwarte, stanowczo warto go zobaczyć ;) Oczywiście można tam zakupić pamiątki - magnesy, pocztówki, figurki, ale także postrzelać z łuku czy przebrać się za dzielnego rycerza (coś dla panów ;)).

maj 2013 r.

N
Jak... niestety. Nie byłam w żadnym mieście na N, które w mojej głowie utkwiłoby dłużej, dlatego nie jestem w stanie Wam tutaj niczego zaprezentować :(

Oświęcim (Polska)
Byłam tam tylko raz, podczas wycieczki szkolnej w liceum, czyli jakieś 5-6 lat temu. Dla niektórych jest to miejsce o dużym znaczeniu, jednak ja z niego pamiętam jedynie to, że ledwo szłam i mogłam skupić się na czymkolwiek innym niż... zatrucie pokarmowe, którego się wówczas nabawiłam. Na chwilę obecną to właśnie dlatego Oświęcim znalazł się na liście wśród innych miast - na pewno zostanie w mojej pamięci na dłużej (może do następnej wizyty?). Nie mam także żadnych zdjęć, więc nie mam czym się z Wami podzielić :(

Poznań (Polska)
Jak to mówią - Poznań, miasto doznań ;) Oj tak, mój słuch, węch oraz wzrok działały intensywnie podczas jednej z wizyt w stolicy Wielkopolski. Dlaczego? Otóż miałam okazję zobaczyć prawdziwy bolid oraz... Roberta Kubicę. Dla fanki Formuły 1 to była nie lada gratka! 

2010 r.

Druga z pamiętnych wycieczek do Poznania to wizyta u znajomych (Madzia i Łukasz, pozdrowienia dla Was!), którzy pokazali mi między innymi Stary Rynek oraz Maltę, czyli miejsca, których nigdy wcześniej nie miałam okazji zobaczyć.

chyba 2012 r.

Rees (Niemcy)
Malownicza miejscowość nad Renem, która utkwi mi w pamięci także dlatego, że wspominam o niej w pracy magisterskiej ;) Piękna promenada nad rzeką, przepływające barki, kursujące stateczki, mury miejskie, urocze kawiarnie i ciekawe rzeźby to tylko wycinek tego miasta. Chciałabym tam wrócić ;)

2014 r.
2014 r.

Sopot (Polska)
Z Gdańska do Sopotu na nogach? Czemu nie! Jednak tylko brzegiem Morza Bałtyckiego i najlepiej na boso, w chłodny i wietrzny dzień. To świetna możliwość spędzenia wolnego czasu, rozkoszowania się szumem fal i nawdychania się jodu ;) Molo to oczywiście najbardziej rozpoznawalna, płatna w dzień atrakcja, więc warto odwiedzić to miejsce wieczorem lub wczesnym rankiem. Mam za sobą nawet zdjęcie pod molo, a nie na nim ;)

listopad 2014
listopad 2014

Tuliszków (Polska)
Moje rodzinne miasto, do którego mam oczywiście sentyment i chętnie tam wracam. Rzadko, ale jednak wracam... Charakterystycznym punktem jest Kościół św. Wita, który znajduje się na wzgórzu, dzięki czemu jest widoczny już z pewnej odległości, a poza tym z niego również rozpościera się ładny widok na okolicę ;) 

2010 r.

U
Niestety znów pojawia się sytuacja, w której nie znalazłam żadnego interesującego miasta. Być może mógłby być to Uniejów, jednak... nie do końca byłam do tego przekonana, więc postanowiłam pozostawić literkę wolną.

Wilno (Litwa)
Wyjazd, który chyba wspominam najlepiej. Pierwsza europejska stolica na mojej liście (w sumie pierwsza i jedyna), najdalej (jak do tej pory) wysunięty na wschód punkt, w którym byłam. Poznałam tam świetnych ludzi i zobaczyłam kilka naprawdę interesujących miejsc - Cmentarz na Rossie, Góra Trzykrzyska i widok z niej, Stare Miasto, itd. Wilno w dzień i Wilno nocą na pewno zostanie w mojej głowie na długo ;)

2010 r.
2010 r.

Zakopane (Polska)
Nie znalazłam żadnych zdjęć, które mogłabym tutaj pokazać, więc trochę nie za dobrze. Mam jakieś zdjęcia z gór, ale samego miasta nie uchwyciłam chyba na żadnym z nich, albo po prostu uruchamiam nie tą płytę, którą powinnam. Zakopane kojarzy mi się z Krupówkami, Gubałówką i oscypkami! Uwielbiam ich zapach oraz smak. A Wy? ;)


Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu, a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat któregoś z tych miast, dajcie znać w komentarzu lub napiszcie do mnie maila (adres znajduje się po lewej stronie lub w zakładce Contact). Myślę, że chciałabym stworzyć jeszcze inne posty nawiązujące do alfabetu i podróży, być może... Miasta, które chciałabym zobaczyć? Zastanowię się nad tym. Koniecznie dajcie mi znać, co o tym myślicie ;)

do usłyszenia!

25 komentarzy:

  1. Kiedyś jadąc stopem przez Poznań kierowca zrobił mi objazdówkę po mieście, niestety widziałem tylko kilka budynków zza szyby samochodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzejmy kierowca, choć dobrze że nie zostawił Cię w centrum miasta i dalej radź sobie chłopie sam ;) Przejazdem w Poznaniu byłam więcej razy niż tak, aby coś konkretnego zobaczyć.

      Usuń
  2. Swietne zestawienie miast :) Z pewnoscia duzo wspomnien!

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wspomnień dość dużo. Fajnie było sobie poprzypominać pewne rzeczy, tworząc posty z tej alfabetowej serii :)

      Usuń
  3. z wymienionych powyżej byłam tylko w Poznaniu (mieszkałam tam 10 miesięcy) i w Zakopanem dwukrotnie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Zakopanym też byłam dwa lub trzy razy, jednak nie mogłam znaleźć żadnych zdjęć stamtąd, niestety nie wiem gdzie podziała się ta płyta :/ Być może została w domu rodzinnym. W sumie mam teraz misję, aby ją odnaleźć i może wywołać kilka zdjęć ;)
      Dziękuję za odwiedziny mojego bloga :)

      Usuń
  4. Chciałabym kiedyś pojechać do Poznania i Malborka, bo jeszcze nigdy tam nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to chciałabym pojechać w Twoje strony - Przemyśl, Rzeszów, Krasiczyn, Solina, itd. ;)
      Malbork - jak najbardziej opłaca się wycieczka na ten zamek! Poznań też ma swoje ładne miejsca - właśnie Stare Miasto czy Malta oraz jakiś park (tylko nie pamiętam jego nazwy).

      Usuń
  5. Z tych wszystkich byłam tylko w Malborku i Oświęcimiu. Podróżowanie jest świetne, tylko pozazdrościć tylu odwiedzonych miejsc w tak krótkim przedziale czasowym! ;)
    Te zdjęcia z Wilna są genialne! Chciałabym kiedyś zwiedzić to miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie przedział czasowy jest dość krótki, ale akurat tak złożyły się wyjazdy terenowe w ramach studiów, czy własne wycieczki, więc tak wyszło. Wilno warto zobaczyć, choć niektórzy na to miasto narzekają. Być może mój punkt widzenia jest nieco inny, dlatego że nie byłam na zorganizowanej wycieczce, tylko ze znajomymi i oprowadzali nas poznani znajomi, którzy mieszkają w tym mieście na co dzień. Dlatego wybrali dla nas miejsca, które są naprawdę ciekawe :)
      Dawno Cię tutaj nie było, więc miło że wpadłaś :)

      Usuń
  6. Z tych wszystkich miast byłem w Wilnie, Zakopanem i Poznaniu. Najbardziej utkwił mi pobyt w Zakopanem ze względu na ogromne tłumy na Krupówkach. Nawet na Marszałkowskiej takich nie ma :)
    Zdjęcia z Niemiec super!
    Chętnie przeczytam o miastach w Polsce, które w pierwszej kolejności chciałabyś zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy byłam w Zakopanem to też było sporo ludzi - tam chyba zawsze są tłumy (czy zima, czy lato) ;) Cieszę się, że zdjęcia z Niemiec się podobają. I dziękuję za opinię na temat kolejnego alfabetowego postu - myślałam właśnie nad miastami polskimi i zagranicznymi, które chciałabym zobaczyć - nawet zaczęłam już sobie rozpisywać, więc mam nadzieję, że wcześniej czy później się tutaj pojawią takie posty ;)

      Usuń
  7. nie zapomnę jak w Malborku pierwszy raz szłam po tym moście i nie wiedziałam co się dzieje, a ja panicznie boję się wody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy ze znajomymi takie dziwne wrażenie, że ten most się nieco trzęsie! Faktycznie jeśli ktoś nie przepada za wodą to może być dla niego katorgą przejście przez taki "falujący" most ;)

      Usuń
  8. Fajny pomysł z alfabetycznymi wspomnieniami! Musimy się w końcu wybrać do Poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podobało :)
      Tak, koniecznie musicie się wybrać, bo Stary Rynek i Maltę koniecznie zobaczyć trzeba. No i koziołki, ale mnie się nie udało, niestety.

      Usuń
  9. Niestety, ja z Malborkiem mam podobne skojarzenia jak ty z Oświęcimiem. :( Szkoda, bo przez to nic więcej nie pamiętam z tego miasta. Za to doskonale pamiętam i bardzo lubię Zakopane. Jest tam co prawda trochę za dużo turystów, ale Zakopane poza sezonem... Coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak mogą być też miejsca zapamiętane nie tylko w sposób pozytywny, ale także ten niezbyt przyjemny. No właśnie, niestety w Oświęcimiu byłam tylko raz i nie miałam okazji, aby później na spokojnie zobaczyć to miejsce. Może kiedyś jeszcze raz tam zawitam.
      Poza sezonem chyba nigdy nie byłam w Zakopanem. Raz wjeżdżałam na Gubałówkę - pełno ludzi, przechodziłam Krupówkami - znów pełno ludzi i byłam na jakimś cmentarzu, tam już turystów nie było. Ale mimo wszystko jakoś utkwiło mi to miasto, chyba głównie ze względu na widoki z Gubałówki i oscypki ;)

      Usuń
  10. Niby mówię o sobie ' piszę o podróżach ', a na taki wpis nie wpadłam!
    W Oświęcimiu nie byłam, ale bardzo chciałabym tam pojechać, mam wrażenie, że to jak obowiązek każdego Polaka (i nie tylko Polaka).
    Wilno mnie nie zachwyciło, ale może dlatego że zwiedzaliśmy głównie kościoły.
    Zakopane, mimo tłoku, bardzo lubię!
    W Trójmieście, Poznaniu, Malborku również byłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się udało być w Oświęcimiu dzięki szkolnej wycieczce, szkoda że mało pamiętam.
      Myślę, że gdybym Wilno oglądała od strony wyłącznie kościołów to też bym go tak nie polubiła ;) Albo może tak mi zapadło w pamięć, bo to pierwsza europejska stolica którą dane mi było odwiedzić? Myślę, że Wiedeń byłby w stanie przebić Wilno :p Ale tam jeszcze nie byłam.

      Usuń
  11. ciekawy pomysł na przedstawienie ciekawych miast. ;) chociaż przyznam szczerze, że byłam jedynie na dwóch wycieczkach szkolnych w Oświęcimiu z całej Twojej listy. a i jeszcze Zakopane, ale średnio za nim przepadam, zdecydowanie zbyt duży tłok i obecnie traktuję je jako bazę wypadową w góry. ;) ale do Malborka i Poznania koniecznie muszę się wybrać, tylko z Krakowa mam tam kawałek i ciężko tak na weekend się wybrać. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za miłe słowa i odwiedziny :)
      Tak, Zakopane to świetna baza wypadowa w góry, zgadzam się z Tobą. Nic, tylko spacerować po górskich szlakach i podziwiać owieczki. No tak, ja mam takie szczęście, że Łódź jest w sumie dość dobrą bazą wypadową w różne rejony Polski, choć zdecydowanie więcej zwiedziłam mieszkając jednak w Wielkopolsce. Jest jednak sporo miejsc, do których mi jakoś "nie po drodze", np. Podkarpacie i mnie jeszcze tam nie było ;)

      Usuń
  12. Zakopane to wspaniałe miejsce. Mi się kojarzy głównie z pieszą wycieczką na Giewont. Kiedy miałem około 5 lat zdobyłem sam szczyt :P Dla pięciolatka to było niesamowite osiągnięcie :D Na Gubałówce również byłem.
    Co do oscypków, to do dziś nie mogę znieść ich smaku i zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Wilno...chętnie bym się wybrała...slyszałam, że to magiczne miejsce, a od nas z Polski nie tak daleko:) bardzo fajny i ciekawy wpis pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM