pocztówki
komentarze 32

„Trzymajmy się za ręce i jeszcze raz, póki jest na to czas…” ;)

 

Przyznam się Wam, że bardzo długo zajęło mi poszukiwanie jakiejkolwiek informacji na temat tego, co znajduje się na pocztówce, którą otrzymałam z Tajwanu od DuWanRou (32 dni, 8 675 km). Niestety nadawczyni nie napisała nic na ten temat, a „krzaczki” z tyłu nie rozjaśniły mi sytuacji 😉 Przy wpisywaniu w Google różnych fraz (zarówno po polsku, jak i po angielsku) nie wyskoczyło mi nic interesującego, więc pomyślałam, że to zwykła uroczystość na której zrobiono zdjęcie i tyle. Wujek Google nie podpowiedział, czyli nie ma niczego w Internecie, a to znaczy przecież, że „nie istnieje”. Jednak po jakimś czasie pojawiła mi strona pewnego forum, a na niej zdjęcie małej dziewczynki właśnie z taką ozdobą na głowie. Myślę: „Mam cię!”, ale jednak nie było żadnego podpisu kto i gdzie wykonał fotografię. Pomyślałam, że przecież się nie poddam i nie mogę zostawić Was w takiej niepewności, jaka była wtedy w mojej głowie. Szukałam więc dalej. No i znalazłam! 🙂
Plemię Tsou zamieszkuje park kulturowy (założony w 2010 roku), który położony jest na wysokości około 1300 metrów nad poziomem morza, w górzystym Alishan. Malownicze tereny, na które składają się między innymi plantacje herbaty, przyciągają turystów, którzy chcą sfotografować żyjących tam ludzi, a także samą otaczającą ich naturę.
Park kulturowy
Tsou to rdzenna grupa etniczna, która zaliczana jest do Aborygenów tajwańskich i  zamieszkuje południową część wyspy. Przypuszcza się, że ich liczba wynosi około 7 tysięcy, zaś w samym parku mieszka chyba około 100 osób. Porozumiewają się za pomocą języka tsou, a odmienność ich grupy widoczna jest także w ubiorze i kulturze. Co ciekawe, podobno kiedyś byli uznawani za łowców głów!
Czy słyszeliście kiedyś o tej grupie etnicznej? 😉
off
W tytule postu użyłam cytatu pochodzącego z jednej z piosenek, ponieważ skojarzyła mi się ona z tą pocztówką. Osoby widoczne na niej, w charakterystyczny sposób trzymają się za ręce, ponieważ właśnie tak witają przybyłych do ich parku kulturowego. Jest to tradycyjny taniec grupy etnicznej Tsou, który ma symbolizować jedność. Turyści odwiedzający to miejsce mogą także liczyć na możliwość wypicia przyrządzonej przez dziewczynę Tsou herbatę, czy obejrzenie skórzanych wyrobów wykonanych przez mężczyzn z tej grupy.
Kobiety noszą tradycyjne stroje, czyli czerwoną bieliznę, haftowane chusty, czarne spódnice oraz charakterystyczne „koszulo-bluzo-żakiety) – nie mam pojęcia jak to nazwać – na których pojawia się kolor niebieski i czerwony. Niestety nie znalazłam żadnej szczegółowej informacji na temat elementów stroju, widocznych na pocztówce 🙁 Szkoda, bo wygląda bardzo ciekawie…

Na pocztówce znajdowały się także śliczne znaczki z roślinnym motywem 😉

do usłyszenia! 😉
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.