Steel pan, Mille Fleurs oraz różne smaki herbat, czyli przesyłka z nowego kraju ;)

Chciałabym pokazać Wam przesyłkę (a w sumie to nawet trzy), które otrzymałam w ramach wymiany z Rogerem z wyspy Trynidad. To właśnie dzięki niemu w mojej kolekcji znalazły się pocztówki z Trynidad i Tobago! Bardzo się cieszę, że swap odbył się bez żadnych problemów i że mogłam się z niego cieszyć aż trzy razy! Dlaczego? Otóż najpierw otrzymałam jedną pocztówkę, jakiś czas później drugą, a ostatnio dotarła do mnie koperta. Chcecie wiedzieć, co dokładnie w niej znalazłam? To czytajcie dalej ;)

swap
Trynidad i Tobago / źródło
Po pierwsze...
Herbaty:
* (Lipton) Yellow Label Tea, czyli herbata czarna z tłoczonymi listkami (około 5 %) - pewnie większość osób wie, jak smakuje ;)
* (Lipton) Green Tea Mixed Berry, czyli zielona herbata o smaku jagodowym (2 torebki)
* (Bentley's) Bedtime Herbal Tea, czyli ziołowa herbata na noc
* (Bentley's) Earl Grey Black, czyli czarna herbata ze specyficznym aromatem dzięki zawartemu gorzkiemu olejkowi ze skóry bergamotowej pomarańczy
* (Bentley's) Chai Black Tea, czyli czarna herbata z imbirem, cynamonem, kardamonem i goździkami
* (Bentley's) Superfruit Green Tea, czyli zielona owocowa herbata
* (Bentley's) Peppermint Hebral Tea, czyli herbata ziołowa o smaku mięty pieprzowej
* (Bentley's) Ginger Peach Black Tea, czyli czarna herbata o smaku brzoskwini i imbiru
* (Twinings) Indian Chai - czarna herbata aromatyzowana cynamonem, kardamonem, goździkami i imbirem
* imbirowa herbata granulowana 
* herbaty ziołowe (2 torebki) - chyba miętowe ;)


Po drugie...
List od nadawcy. Już wiem, że to nie będzie tylko jednorazowa wymiana, a listy na trasie Polska - Trynidad i Tobago będą kursowały częściej ;) Czyli zyskałam nowego korespondencyjnego znajomego! 

Swoją drogą jestem ciekawa, czy Wy korespondujecie z kimś dłużej? Z jakiego kraju są te osoby - z Polski czy może z zagranicy? ;) Muszę Wam powiedzieć, że ja mam kilka osób, z którymi wymieniam listy (częściej bądź rzadziej) i bardzo się z tego cieszę! Najdłużej chyba koresponduję z dziewczyną z Czech. Hmm w sumie to może napiszę jakiś osobny wpis na temat tych osób, bo chyba jak do tej pory tylko jedną przesyłkę pokazałam na blogu i to od Hasana z Bangladeszu ;)

Po trzecie...
Banknot. Jest to jeden dolar Trynidadu i Tobago (1$ = 100 centów). Jego emisja nastąpiła w 2006 roku. Zazwyczaj otrzymywałam monety, które możecie zobaczyć TUTAJ, więc ten banknot jest pierwszym w moich zbiorach ;) Wrzucam skan ze strony internetowej, bo wygląda o wiele lepiej niż zdjęcie.

źródło

Pocztówki...

1. swap

Steel pan (steeldrum) to narodowy instrument muzyczny w tym państwie. Według niektórych źródeł sięga on już XIX wieku, według innych dopiero lat 20. XX wieku. Dla mieszkańców kraju jest to ważny przedmiot, dlatego bardzo często jest prezentowany podczas wydarzeń kulturalnych, takich jak na przykład karnawał. Instrument wykonywany jest zazwyczaj ze starych beczek (np. po oleju). Praca polega na doprowadzeniu bębna do stanu wklęsłego, który pozwoli na dobre wydobycie dźwięku. Takie bębny z wgłębieniami mają grubość od 0,5 - 1,5 cm. Pocztówka prezentuje "Pan Woman", czyli kobietę, która potrafi zagrać na tym instrumencie. Co ciekawe, tym instrumentem zaciekawiły się inne kraje, które coraz częściej go kupują (jego ceny osiągają nawet 2500 dolarów) lub produkują go samodzielnie.

Może chcecie się na chwilę przenieść na wyspę i posłuchać dźwięków, jakie wydaje ten instrument? Zapraszam! ;)



Znaczek prezentuje jeden z budynków znajdujących się w północno - zachodniej części Queen Park Savannach w Port of Spain, czyli stolicy państwa. Sam park zlokalizowany jest w sercu miasta i zajmuje powierzchnię około 1 km2. Ten piękny wiktoriański domek należy do tak zwanej grupy Siedmiu Wspaniałych. Mille Fleurs widoczny na znaczku, to rezydencja powstała w 1904 roku dzięki rodzinie o nazwisku Prada. Obecnie budynek jest pod ochroną konserwatorską.


Druga pocztówka przedstawia typowy widok, czyli górzysty teren, gęsty las i strome skały wpadające wprost do oceanu ;) To jednak nie koniec jeśli chodzi o bardziej naturalną część tego państwa. W głębi lądu bowiem, natknąć się można na piękne wodospady i błotne jeziora. Trynidad i Tobago słynie także z piaszczystych plaż, które zachęcają podróżnych do wylegiwania się na słońcu ;)

2. swap

Na znaczku widoczny jest kolejny interesujący budynek. Wybudowany w latach 1896 - 1897, odnowiony w 1999 - 2000, tak aby pasował do współczesnej architektury w Port of Spain. Budynek został włączony do zespołu Biblioteki Narodowej i stanowi on historyczną pamiątkę po dawnych czasach (była w nim chyba remiza strażacka).


Mam do Was pytanie - w jaki sposób najlepiej odkleić znaczek od koperty? Macie jakieś sprawdzone sposoby? ;) Nigdy się do tego nie zabierałam, więc chciałabym podejść do tego choć trochę profesjonalnie, aby nie uszkodzić jeszcze dwóch znaczków, które znajdują się na kopercie. 

Jak narazie spróbowałam tylko jednej herbaty - była dobra i bardzo ładnie pachniała, a z waflem ryżowym, dżemem różanym oraz ciasteczkiem korzennym, komponowała się idealnie :)


do usłyszenia!


33 komentarze:

  1. herbat uprzejmie zazdroszczę choć kartki z takich miejsc to też zawsze radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szczególnie że pocztówki dotarły osobno i są ze znaczkiem i wypisane, więc to podwójna radość :)

      Usuń
  2. Herbat nie pijam więc się nie wypowiem :P Listów też nie piszę. Napisałem raz, do Białorusinki, ona odpisała mi na offa z PC więc poczułem się w obowiązku (a nawet to przyjemne było), żeby napisać kolejny raz, dziewczyna miała zainteresowania podobne do moich, niestety już nie odpisała.
    Kartki z Trynidadu bardzo fajne, też mam jedną, z widokiem na zatoczkę.
    Żeby odkleić znaczki polecam: wyciąć znaczek z koperty z fragmentem tejże, przygotować roztwór letniej wody z solą (nie pytaj o proporcje, sypnij ile uważasz), pomocz chwilę (aż papier koperty zrobi się przezroczysty), delikatnie odklej, osusz znaczek na papierze ręcznikowym i podsuszony wsadź w książkę. Odkleiłem tak bardzo dużo znaczków i nie udało mi się może ze 2 razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawid, jak można nie pić herbaty? :D Szkoda, że Białorusinka nie odpisała, ale w sumie z drugiej strony miło, że w taki właśnie sposób podziękowała za offa.
      Zaraz zajrzę i zobaczę kartkę z Trynidadu, bo nie pamiętam czy już widziałam, czy jednak nie.
      Za sposób na odklejenie znaczków dziękuję bardzo! :) Spróbuję na pewno i oby się udało.

      Usuń
  3. O mam pocztówkę z tego kraju! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fajnie. Widziałam pocztówki z tego kraju na kilku blogach, może na Twoich zdjęciach też mi gdzieś przemknęła :)

      Usuń
  4. Gratuluję takiej przesyłki! Tyle w niej różności, ale jednak najbardziej cieszyłabym się z kartki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Hmm sama nie wiem co najbardziej mnie ucieszyło - chyba pierwsza pocztówka, bo wtedy jeszcze nie wiedziałam, że dostanę także coś innego. Chociaż jak zobaczyłam tyle herbat różnych smaków to radość także była spora. A potem ta woda, skały i zieleń - mało mam takich kartek, więc też mnie ucieszyła. No i w sumie wyszło, że z wszystkiego się cieszę :D

      Usuń
  5. ale super, gratuluję, że znalazłaś takiego fajnego człowieka do wymiany :) mogę wpaść na herbatkę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jasne, zapraszam na herbatę :)
      Może na takie spotkania Postcrosserów trzeba przynosić herbatki z zagranicy i pić je właśnie w takiej wyjątkowej chwili, wypisując kartki do różnych osób ;)

      Usuń
  6. Wow, taka przesyłka to skarb. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to chyba jedna z moich największych przesyłek jeśli chodzi o ilość wszystkich rzeczy i do tego z Trynidadu, więc skarbem jest na pewno :)

      Usuń
  7. Gratuluję Trynidadu! Ja listów nie piszę, jakoś mnie to nie fascynuje, w przeciwieństwie do pocztówek i herbaty!!! I właśnie te herbaty najbardziej mi się z Twojej przesyłki podobają :D Moja koleżanka tydzień temu wróciła z wakacji w Malezji i przywiozła mi ichniejsze herbaty, czekolady na gorąco i kawy. Nie wiedziałam od czego zacząć :D Jeżeli chodzi o odklejanie znaczka, to moja najlepsza metoda to wlanie gorącej wody do jakiegoś pojemniczka, wrzucenie do wody wcześniej wyciętego razem z kopertą znaczka, ale nie zanurzasz go tylko tak żeby pływał obrazkiem do góry, w krótkim czasie znaczek zacznie sam się odklejać. Na końcu suszę go na ręczniku papierowym, klejem do góry, tak żeby się nie przykleił do ręcznika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ooo z Malezji nie piłam żadnej herbaty, a co dopiero kawy i czekolady na gorąco. Świetna sprawa, chętnie spróbowałabym szczególnie tej ostatniej ;) Wcale się nie dziwię, że nie wiedziałaś od czego zacząć, bo też miałam problem z tą przesyłką i w sumie każdą inną zawierającą jakieś smakołyki także :p
      Dziękuję za sposób na odklejenie znaczka :) Mam ich sporo, więc będę próbowała.

      Usuń
  8. Bogata i różnorodna przesyłka z tak egzotycznego kraju. A te herbaty to są oryginalne z Trynidadu?
    Wycinamy znaczek wraz z kawałkiem koperty i wkładamy go do letniej wody. Powinien przebywać w wodzie tak długo, aż się odklei od papieru. Po wyjęciu z wody umieszczamy go między wodochłonnym papierem i przesuszamy. Później przyciskamy czymś płaskim, np. książką. Na drugi dzień znaczek wygląda jak nowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tak podekscytowana przesyłką, że aż nie sprawdziłam, czy są oryginalne z Trynidadu czy jednak nie. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że nie i chyba miałam rację. Na Twinings jest napisane "London", na Liptonie nie ma nic, zaś na Bentley's - Boston. Nie wiem co z tymi dwiema w torebkach takich białych, bo na nich nie ma przecież żadnych napisów ;)
      Dziękuję za sposób na znaczki :)

      Usuń
  9. Chyba sobie zaparzę herbatkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też, tylko nie wiem jeszcze, którą wybrać :)

      Usuń
  10. Przesyłka z byłej polskiej kolonii zamorskiej :) Zazdroszczę pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba więcej poczytam o tej byłej kolonii, bo wcześniej nigdzie nie obiło mi się to o uszy :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)

      Usuń
  11. Super przesyłka. Podoba mi się najbardziej poczówka z morzem i znaczek na niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pocztówka z morzem także mi się podoba, bo w sumie to mało mam tego typu kartek, przeważają jednak tereny miejskie. Znaczki podobają mi się wszystkie :)

      Usuń
  12. O jaka fajna przesyłka. :) Ja mam w zbiorach kilka kartek z Dominikany i z Japonii. :) Poza tym wirtualnie od czasu do czasu mam kontakt z Meksykiem, Jamajką i Indonezją. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :)
      Ooo Dominikana - gratuluję :) Nie posiadam jeszcze pocztówki stamtąd, a z Japonii nigdy za wiele, bo interesuję się tym państwem.
      Jamajką jestem jak na razie rozczarowana, bo umówiłam się na swap, który nadal nie dotarł :/

      Usuń
  13. Rewelacyjna przesylka! Gratuluje nowej znajomosci :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze!
    Jest się czym chwalić :-)! ja najdłużej korespondowałam z Dziewczyną z Austrii - niestety nie mam od niej odpowiedzi już ponad pół roku...Poza tym piszę listy z osobami z Rosji, Chin i kilkoma z Polski. Mam też znajomych z którymi regularnie wymieniamy się pocztówkami - chłopaka z Algierii, Danii oraz Dziewczynę z Niemiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam zacząć korespondencję z kimś z Chin lub Hong Kongu, bo oni zawsze tak pięknie te koperty ozdabiają, że jak oglądam zdjęcia to aż się uśmiecham sama do komputera :) Ooo takie regularne wymiany pocztówkowe też świetna sprawa! Szczególnie ta z Algierii :)

      Usuń
  15. cudowna przesyłka. Musiałam sprawdzić gdzie leżą te wyspy :) Zazdroszczę miejsca i przede wszystkim herbat, za herbaty dałabym się pokroić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to chętnie oglądam takie herbaciane przesyłki na innych blogach, bo każdą bym chciała spróbować :) są też typowo herbaciane swapy, musimy chyba kiedyś spróbować! ;)

      Usuń
  16. Tak mi się zdawało, że przegapiłam ten wpis, a widziałam na Instagramie tę przesyłkę. Wspaniała, uwielbiam herbatę, najbardziej chciałabym chyba spróbować tej z cynamonem, z korzennymi przyprawami, bo takowe bardzo lubię.
    Już nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek pisałam do kogoś z tego kraju o swapa, pewnie kiedyś tak, ale zero reakcji albo kartka nie doszła.
    Ja koresponduję z dziewczyną z Rosji, co już pewnie wiesz i jest to moja jedyna obecna penpalka z zagranicy, a nawet więcej niż penpalka, bo przyjaciółka, gdyż wymieniamy się też wieloma wiadomościami na Facebooku. :)
    Pozostaje mi pogratulować Ci tak udanej wymiany, aż uśmiech sam ciśnie się na usta :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak patrzę na Twoje posty, to mam coraz większą ochotę na wymianę nie tylko pocztówkami. :)

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM