Month: Luty 2015

Co wspólnego ma Tajwan z Kanadą?

Pewnie te dwa państwa zbyt dużo wspólnego ze sobą nie mają, jednak otrzymałam pocztówkę z Tajwanu z widokiem na Toronto, czyli największe miasto Kanady. Nie lubię takich sytuacji, bo zazwyczaj mam problem, co z taką kartką zrobić, gdzie ją umieścić i co napisać na jej temat nadawcy. No cóż, nie może być zbyt łatwo. To był mój pierwszy off z Tajwanu (8 756 km, 19 dni), więc tym bardziej nie byłam zadowolona! Nie będę dzisiaj zbyt zamęczała Was informacjami o samym mieście, ponieważ na pocztówce widoczna jest jedynie jego część, tak zwane Downtown Toronto. Jest to największe na terenie miasta skupisko wieżowców, w których znajdują się różne banki, hotele, centra handlowe, najlepsi fryzjerzy, restauracje oraz inne firmy. Jest to jednak przede wszystkim centrum finansowe. Udało mi się (przy pomocy wujka Google) rozpoznać kilka wieżowców, z których najciekawsze jak dla mnie są: First Canadian Place, czyli najwyższy wieżowiec zarówno w Toronto, jak i samej Kanadzie i chyba piętnasty najwyższy budynek w Ameryce Północnej. Jego całkowitą wysokość szacuje się na około 355 metrów, co daje około 72 …

Magiczna pocztówka, czyli lampiony, Ocean Spokojny i miasteczko Jiufen ;)

W sumie miała być inna pocztówka z Tajwanu, ale zobaczycie ją jutro lub w niedzielę, ponieważ nie mogłam się powstrzymać, aby pokazać Wam kartkę, którą niedawno otrzymałam. Zobaczyłam ją na grupie na FB i wiedziałam, że muszę ją mieć! No i mam 🙂 Chiufen/Jiufen/Jioufen to miasteczko położone w obszarze górskim, w dystrykcie Ruifang, czyli podmiejskiej dzielnicy New Taipei. To urocze miasteczko, dzięki swojemu malowniczemu położeniu, przyciąga sporo weekendowych turystów. Do Chiufen prowadzą kręte, wąskie drogi, które mogą być niebezpieczne. W miejscowości widoczne są wpływy ery japońskiej, które zostały zachowane na przykład w budownictwie. W Jioufen kręcono także sceny filmowe (między innymi do anime). Ten obszar znany był z wydobywania złota, które przynosiło zyski i rozsławiło miasteczko. Kiedy przerwano eksploatację – w Chiufen nastąpił kryzys. Najbardziej zabytkowa część Jiufen to deptak handlowy Jishan Road oraz Shugi Road (chyba widzicie ją na kartce). Czerwone lampiony, herbaciarnie, sklepy z pamiątkami, a do tego piękny widok na Ocean Spokojny, sprawiają, że sama mam ochotę tam pojechać 😉 Zdecydowanie ta pocztówka będzie jedną z moich ulubionych, ponieważ jest naprawdę piękna! …

Miasto w cieniu lotniska ;)

Wielkie hale, nieustanny hałas, taksówki podjeżdżające pod terminal, tłum ludzi. Frankfurt nad Menem niewątpliwie kojarzy się z międzynarodowym portem lotniczym, który jest największym w Niemczech, obsługującym 111 linii lotniczych. Działa już od 1936 roku, a liczba pasażerów w 2010 roku wynosiła ponad 53 000 000! Dwa terminale, trzy pasy startowe, a to wszystko około 12 kilometrów od centrum miasta. off (764 km, 4 dni) Nic dziwnego, że miasto próbowało wyrwać się od takiego wizerunku i przyciągnąć do siebie także w inny sposób. Wysokie wieżowce przeplatają się z zabytkami architektonicznymi, a szkło i stal z zielenią. Frankfurt nad Menem zyskał miano „europejskiego Nowego Jorku”. Dzięki określeniu pochodzącego od nazwy rzeki przepływającej przez miasto, czyli Mainhattan, miasto nawiązuje także do Manhattanu. Na pocztówce widoczna jest biznesowa część miasta, gdzie zlokalizowany jest jeden z najwyższych w mieście budynków – Main Tower. Turyści mogą wjechać na samą górę, skąd rozpościera się piękna panorama. Budynek ma 220 metrów, 56 pięter i około 2550 okien. Muszę przyznać, że suwak pokazujący jak winda pnie się w górę, robi wrażenie. Same przeskakujące liczby …

O blogu, czyli odpowiedzi na zadane przez Was pytania ;)

Przyszedł czas na kolejne odpowiedzi w ramach Kto pyta, nie błądzi. Tym razem jest to już przedostatnia kategoria, czyli „O blogu”. Jeśli ktoś z Was nie miał okazji przeczytać innych postów z tej serii to zapraszam:O książkach O mnie Pytania, które zadaliście: 1. „Kiedy, jak, dlaczego, w jakich okolicznościach zaczęła się Twoja pasja związana z pocztówkami?” (pytanie od: http://snail-mailing.blogspot.com/) Pocztówki lubiłam od małego, zawsze się cieszyłam kiedy ktoś z rodziny gdzieś wyjeżdżał i wysyłał do nas (do mnie i rodziców) kartkę. Sama także słałam pozdrowienia z wakacji lub przywoziłam ze sobą pocztówki, jeśli nie znalazłam poczty lub po prostu nie miałam czasu, aby ją znaleźć. Czyli odpowiedź na pytanie „Kiedy?” jest już jasna. Natomiast jeśli chodzi o odpowiedź na „Dlaczego?” myślę, że odpowiem jak większość osób, które pocztówki zbierają. Lubię po prostu dostawać kartki, wiedzieć, że ktoś kto mi ją wysłał poświęcił na urlopie (lub w codziennym życiu) swój czas, aby ją kupić, dobrać znaczki, znaleźć jakiś wierszyk lub napisać kilka (naście) zdań. Lubię zastanawiać się przez ile osób ta pocztówka musiała przejść, aby w końcu trafić do …

350 km/h! ;)

Bardzo długo nie pojawiał się tutaj żaden post dotyczący pocztówek z Japonii, więc postanowiłam nieco nadrobić zaległości. W sumie to od jakiegoś czasu w ogóle nie otrzymuję kartek z tego kraju, co bardzo mnie martwi i już wiem, że moim małym wyzwaniem w przyszłym miesiącu będzie znalezienie kilku osób chętnych na wymianę. Niby od jakiegoś czasu czekam na pocztówkę od jednego chłopaka (swoją drogą bardzo mi na niej zależało, bo nie miałam w swoich zbiorach obiektu, który miała przedstawiać), jednak przestał się on logować na PC, więc powoli spisuję ją już na straty. Dzisiaj otrzymałam za to list od dziewczyny z tego kraju i muszę jak najszybciej jej odpisać, aby otrzymać kolejny 😉 Fudżi (Mt. Fuji) – wulkan, który wznosi się prawie 4 000 metrów nad poziomem morza i czyni go to najwyższym szczytem Japonii. Znajduje się na wyspie Honsiu, na południowy – zachód od stolicy kraju. Jest to miejsce nie tylko licznie uwieczniane przez turystów na fotografiach, ale także na obrazach przez lokalnych artystów. Ośnieżony szczyt i drzewa wiśni to jedne z popularniejszych symboli …

Pocztówka niespodzianka, czyli najważniejsza kartka w mojej kolekcji! :)

Za oknem śnieg i aż miło popatrzeć na ludzi, którzy się z niego cieszą i nawet po 23 zjeżdżają na sankach. Jednak ten post nie będzie wcale o tym. Mam nadzieję, że udało mi się nieco rozbudzić Waszą ciekawość i spowodować, że nie mogliście doczekać się tego wpisu. No dobra, koniec tego owijania w bawełnę i czas przejść do najważniejszej kwestii, czyli pocztówki. W piątek w mojej skrzynce znalazłam kilka kartek, jednak moją uwagę przyciągnął przód jednej z nich. Zobaczyłam białą ramkę, oświetlone domki, dużo śniegu, a w tle jakieś ośnieżone szczyty, no i przede wszystkim nazwę, która nic mi nie mówiła… Po odwróceniu pocztówki aż usiadłam! Ktoś napisał na niej bowiem: „Greetings from Rothera Research Station in Antarctica!”   W pierwszej chwili pomyślałam: pewnie wysłana z Nowej Zelandii, Argentyny, albo w ogóle innego kontynentu niż Antarktyda. Patrzę na znaczek, ale jednak nie! Na datowniku ewidentnie widoczna jest nazwa: „British Antarctic Territory”! Spełniło się więc jedno z moich marzeń – posiadać pocztówki z każdego kontynentu! 🙂 Nawet teraz, kiedy piszę o tej pocztówce to emocje …

Hotel Planeta 3* i Blog Edi ;)

Pocztówka to off od Olgi z Białorusi (592 km, 8 dni). Kartka przedstawia Hotel Planeta 3* znajdujący się w stolicy kraju, czyli w Mińsku przy 31 Pobediteley Avenue. Czytając opinie (TUTAJ) na temat tego miejsca można wywnioskować, że hotel jest zbudowany w stylu postsocjalistycznym, a wnętrza sprawiają, że przenosimy się w czasie, a nawet wciąż możemy poczuć się kontrolowani i śledzeni 😉 Na tej właśnie stronie internetowej hotel zajmuje 26 miejsce w Mińsku (na 38 możliwych), więc raczej bliżej mu do końca listy, a nie do podium. Na pocztówce uchwycony został widok z 2004 roku, jednak oglądając zdjęcia w Internecie stwierdzam, że zbyt dużo się nie zmieniło… Co oferuje Hotel Planeta 3*? 310 pokoi restaurację basen centrum fitness z siłownią kasyno pomieszczenia konferencyjne opiekę nad dzieckiem Swoją drogą pocztówka jest dość duża (13 cm x 19 cm) i była moją pierwszą kartką z Białorusi. off     Czas na polecenie Wam kolejnego bloga, który warto odwiedzić i zostać na dłużej. Pewnie już większość z Was należy do jego obserwatorów, ale może jeszcze kogoś uda mi się …

Belgia razy dwa ;)

Obie pocztówki otrzymałam w 2014 roku, co ciekawe jednego dnia. Aby dostać kartkę z Belgii, której jeszcze nie posiadałam w swoich zbiorach, napisałam chyba do 15 użytkowników PC w odstępie hmm kilku miesięcy. Jednak wiadomości pozostawały zazwyczaj w ogóle bez odzewu lub ktoś był tak miły i odpisywał, że nie chce się wymienić, bo: * posiada już pocztówkę z Polski * wymienia się regularnie z kimś z Polski * nie widzi w moich pocztówkach żadnej, która by go interesowała * nie posiada w tej chwili kartek na wymianę W końcu po jakimś czasie udało mi się skontaktować z dziewczyną, która odpisała od razu, że jest zainteresowana wymianą i że mam szczęście, bo będę ostatnią osobą, z którą ma zamiar się wymienić! No nareszcie! Czekałam więc na nowy kraj. Jak się później okazało jednego dnia w skrzynce znalazłam pocztówkę z wymiany i off z Belgii 😉 No więc zgarnęłam jednak dwie kartki, a nie pojedynczą sztukę. Każda z nich podoba mi się na swój sposób, więc mam się z czego cieszyć. Off (1 050 km, około …

„Trzymajmy się za ręce i jeszcze raz, póki jest na to czas…” ;)

  Przyznam się Wam, że bardzo długo zajęło mi poszukiwanie jakiejkolwiek informacji na temat tego, co znajduje się na pocztówce, którą otrzymałam z Tajwanu od DuWanRou (32 dni, 8 675 km). Niestety nadawczyni nie napisała nic na ten temat, a „krzaczki” z tyłu nie rozjaśniły mi sytuacji 😉 Przy wpisywaniu w Google różnych fraz (zarówno po polsku, jak i po angielsku) nie wyskoczyło mi nic interesującego, więc pomyślałam, że to zwykła uroczystość na której zrobiono zdjęcie i tyle. Wujek Google nie podpowiedział, czyli nie ma niczego w Internecie, a to znaczy przecież, że „nie istnieje”. Jednak po jakimś czasie pojawiła mi strona pewnego forum, a na niej zdjęcie małej dziewczynki właśnie z taką ozdobą na głowie. Myślę: „Mam cię!”, ale jednak nie było żadnego podpisu kto i gdzie wykonał fotografię. Pomyślałam, że przecież się nie poddam i nie mogę zostawić Was w takiej niepewności, jaka była wtedy w mojej głowie. Szukałam więc dalej. No i znalazłam! 🙂 Plemię Tsou zamieszkuje park kulturowy (założony w 2010 roku), który położony jest na wysokości około 1300 metrów nad …

Canal Grande ;)

O Wenecji miałam okazję już wspominać na blogu TUTAJ, więc nie będę po raz kolejny pisała o tym samym. Jeśli ktoś z Was nie widział moich poprzednich pocztówek z Włoch, to serdecznie zapraszam do obejrzenia 😉 To mój pierwszy off z tego państwa (1 046 km, 20 dni), który otrzymałam od Paoli kochającej swój kraj, ponieważ jest on bogaty w historię. Nic dziwnego, pamiętam jak uczyłam się o starożytności Półwyspu Apenińskiego i było bardzo dużo osób, dat, miejsc, przyczyn i skutków. Dobrze, że to już za mną 😉 Na pocztówce widoczna jest gra cieni zimową porą (piękna zima!) na Canal Grande. Canal Grande to natomiast nic innego jak kanał w kształcie odwróconej litery S, który dzieli miasto na dwie części. Całkowita jego długość to około 4 kilometrów, zaś szerokość waha się od 30 do 60 metrów. Został on zbudowany już w XV wieku, a piękne budynki na jego brzegach skierowane są ku wodzie, dzięki czemu podczas podróży gondolą lub tramwajem wodnym, można podziwiać piękne fasady.Wenecja z laguną znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO (1987). off …