pocztówki
komentarzy 26

Co wspólnego ma Tajwan z Kanadą?

Pewnie te dwa państwa zbyt dużo wspólnego ze sobą nie mają, jednak otrzymałam pocztówkę z Tajwanu z widokiem na Toronto, czyli największe miasto Kanady. Nie lubię takich sytuacji, bo zazwyczaj mam problem, co z taką kartką zrobić, gdzie ją umieścić i co napisać na jej temat nadawcy. No cóż, nie może być zbyt łatwo. To był mój pierwszy off z Tajwanu (8 756 km, 19 dni), więc tym bardziej nie byłam zadowolona!
Nie będę dzisiaj zbyt zamęczała Was informacjami o samym mieście, ponieważ na pocztówce widoczna jest jedynie jego część, tak zwane Downtown Toronto. Jest to największe na terenie miasta skupisko wieżowców, w których znajdują się różne banki, hotele, centra handlowe, najlepsi fryzjerzy, restauracje oraz inne firmy. Jest to jednak przede wszystkim centrum finansowe. Udało mi się (przy pomocy wujka Google) rozpoznać kilka wieżowców, z których najciekawsze jak dla mnie są:
First Canadian Place, czyli najwyższy wieżowiec zarówno w Toronto, jak i samej Kanadzie i chyba piętnasty najwyższy budynek w Ameryce Północnej. Jego całkowitą wysokość szacuje się na około 355 metrów, co daje około 72 kondygnacji naziemnych! Na dolnych piętrach znajduje się centrum handlowe, na wyższych pomieszczenia biurowe. Jak nie trudno się domyśleć jest to najwyższy wieżowiec na pocztówce 😉
Scotia Plaza (taki wąski, ciemny wieżowiec) to budynek o wysokości około 275 metrów. Na 68 kondygnacjach znajdują się liczne komercyjne kompleksy biurowe.
off
Polecam Wam wirtualną panoramę Toronto, która znajduje się TUTAJ. Nawet jest nastrojowa muzyczka! Dajcie znać, jak Wam się podobało ;)Nie wiem jak u Was, ale w Łodzi piękne słoneczko, które wpada do pokoju i nie tylko ja dostaję porządnego kopa energii, ale także mój Toffik wygrzewa się na parapecie korzystając z Dnia Kota 😉 Postallove oferuje zniżkę 5% na kolejne zakupy dla każdego kto pod komentarzem na FB wrzuci zdjęcie swojego pupila – ja już to zrobiłam, a jeśli ktoś z Was jeszcze o tym nie słyszał to niech koniecznie tam zajrzy 🙂 Szczerze mówiąc nie wiem jak to działa, czy trzeba do ich się odezwać w wiadomości prywatnej czy przy zamówieniu wpisuje się jakiś specjalny kod – pewnie niedługo samo się wszystko wyjaśni.

do usłyszenia! 😉
Filed under: pocztówki

by

Jestem (nie)spełnioną podróżniczką, niepoprawną romantyczką, zachłanną książkoholiczką, miłośniczką kotów wszelkiej maści a także kolekcjonerką dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Obecnie mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, w którym pracuję jako młodszy bibliotekarz.