Most Konfederacji ;)


W 1997 roku Most Konfederacji połączył Wyspę Księcia Edwarda z prowincją o nazwie Nowy Brunszwik, która znajduje się na stałym lądzie. Budowano go przez 4 lata, a jego długość wynosi 12,9 kilometra, co czyni go najdłuższym mostem w Kanadzie. Cieśnina Northumberland (w południowej części Zatoki Świętego Wawrzyńca), nad którą znajduje się most, skuta jest lodem od grudnia do kwietnia. Dzięki temu, Most Konfederacji uznawany jest za najdłuższy na świecie wśród obiektów, które przebiegają nad akwenem wodnym zamarzającym w zimie. To właśnie dlatego, podczas prac budowlanych podjęto specjalne środki, tak aby filary mostu mogły kruszyć lód.

Na moście zastosowano środki bezpieczeństwa, takie jak:
* zmniejszenie prędkości pojazdów do 80 km/h
* zakaz wjazdu rowerzystów
* zakaz spacerowania

Cały most można przejechać w około 12 minut, a przejazd (z tego co czytałam, kiedyś w jedną stronę, obecnie w obie) jest płatny.

Najdłuższy most, jaki miałam okazję zobaczyć to 6 kilometrowy Most Olandzki, który zrobił na mnie wrażenie. Myślę, że podróż prawie trzynastokilometrowym mostem byłaby dużą przygodą :) 

Pocztówkę otrzymałam w ramach swapu z Michele, mieszkającej na Wyspie Księcia Edwarda. Wyspa, podczas pory letniej przyciąga wielu turystów, którzy chcą zobaczyć most, przejechać nim, a potem zagrać w golfa i odwiedzić Zielone Wzgórze, czyli farmę kojarzoną z bohaterką książek (Anią Shirley). Mieliście okazję czytać "Anię z Zielonego Wzgórza"? ;) Ja w 2014 roku przeczytałam pierwszą część i muszę przyznać, że zdecydowanie wolę wersję filmową, bo przez książkę ledwo przebrnęłam...

Co ciekawe, pocztówka posiada wymiary zbliżone do 17 cm/12,5 cm, natomiast znaczek 8 cm/5 cm!, co czyni go największym w mojej kolekcji pocztówek :)

swap


Przypominam o "Konkursiątku" ;)

do usłyszenia! :)

24 komentarze:

  1. Piękna pocztówka:) Ja również posiadam kartkę z widokiem na ten most, ale z dalszej perspektywy. Wyspa Księcia Edwarda budzi we mnie skojarzenia z rajem na ziemi.
    W Kanadzie mają chyba pocztówki tylko dużych rozmiarach. Rzadko można spotkać typową 10*15.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Ciebie tą pocztówkę i tak mi się spodobała, że postanowiłam napisać do kogoś z tamtych okolic czy nie ma kartki z mostem i w sumie dzięki temu trafiła ona w moje ręce :)
      Dlaczego raj na ziemi? Ja w sumie mam typową 10*15 z Kanady i nawet mniejsze. Ta pierwsza zdarzyła mi się większa z tego kraju.

      Usuń
    2. Większość moich pocztówek z Kanady jest w dużych rozmiarach 12*17.
      Raj bo jest tam cisza, spokój i brak wszelkich negatywnych cech współczesnej cywilizacji.

      Usuń
  2. Jeeejku, normalnie otworzyłam szeroko usta, gdy zobaczyłam tę pocztówkę. Chyba bym umarła ze strachu, gdybym tym mostem jechała! Ale pocztówka jest piękna, moja mama właśnie przyniosła mi ciasto i stwierdziła to samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mosty (i na pocztówkach i tak w życiu), więc chętnie bym się nim przejechała :D ciekawie tak - woda po prawej i woda po lewej!
      To miłe, że nawet Twojej mamie się spodobała :D

      Usuń
  3. Most rzeczywiście robi wrażenie :) Moja siostra już by przez niego nie przejechała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby Twoja siostra nie przepadała za mostami? ;)

      Usuń
    2. Mogą mogą być, ale boi się tej wody przepływającej pod mostem :)

      Usuń
  4. Imponujący ten most! Nawet nie wiedziałam że taki istnieje. Niesamowite, jak Postcrossing poszerza naszą wiedzę geograficzną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, poszerza i to bardzo. Mimo, że studiuję geografię to i tak nie mieliśmy takiego materiału na zajęciach i sama chętnie czytam o takich miejscach :) no i się dokształcam xd

      Usuń
  5. Ten post przypomniał mi że w ubiegłym roku jadąc z Baton Rouge do Nowego Orleanu przejechałem mostem przez jezioro Pontchartrain. Chyba to jest jeden z najdłuższych mostów na świecie - 24 mile (ponad 38 km). W zasadzie to można powiedzieć że są to dwa równoległe mosty, osobne dla każdego kierunku ruchu. Przy dobrej pogodzie przejazd nie budzi wielkich emocji, a momentami staje się nudny, bo most jest dość nisko nad lustrem wody.

    Przynajmniej dla mnie emocje budzi nie długość mostu ale jego wysokość. Od dłuższego czasu planuję przejazd przez wiadukt Millau na trasie z Paryża do Montpellier. Środkowe przęsła mają 270 metrów wysokości (90 pięter).
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiadukt_Millau

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pierwszym moście nigdy nie słyszałam, a jest naprawdę długi. Co do drugiego to widziałam go, bo chyba jest dość popularny jeśli chodzi o skakanie na bungee (może coś pomieszałam), ale zdjęcia robią wrażenie :) Szczególnie te nocne widoki!

      Usuń
  6. Pocztówka jest piękna, a most robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna pocztówka. Ja osobiście jechałam mostem o długości 11 km, San Mateo przez Zatokę San Francisco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglałam, też ciekawie wygląda most San Mateo :)

      Usuń
  8. Wooow! Piekna kartka, nie mogę oderwac od niej oczu! Jeżeli chodzi o "Anię z Zielonego Wzgórza", to jest to moja znienawidzona książka od czasów dzieciństwa. Nigdy nie udało mi się przez nią przebrnąć, choć podchodziłam do niej kilka razy. Do tej pory się zastanawim co w niej ludzie widzą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam, co ludzie widzą w tej książce... Dla mnie naprawdę była katorgą jej przeczytanie, a za to film obejrzałam z wielką chęcią i wszystkie części przypadły mi do gustu ;) Na książce stanęłam jednej i nie wiem kiedy sięgnę po następną ;p Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyną osobą :D

      Usuń
  9. Wow :) Robi ogromne wrażenie !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Konstrukcja wspierająca most wygląda na tej pocztówce jak klucz żaglówek ;) hehe, ale kartka bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, ta konstrukcja tak wygląda! Nawet tego nie zauważyłam, ale jak o tym napisałaś i na nią spojrzałam, to faktycznie :)

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM