Month: Styczeń 2015

„W Wiedniu zatańczę z Tobą…” + zmiany na blogu ;)

Walc wiedeński? Kawa po wiedeńsku? Sznycel po wiedeńsku? Wszystkie to kojarzy się niewątpliwie z największym miastem w Austrii, czyli Wiedniem. Jest to także stolica kraju, która przyciąga wielu turystów oraz koneserów dobrego wina, bowiem w jej granicach administracyjnych znajdują się liczne winnice. Co ciekawe, kuchnia wiedeńska jest podobno jedyną na świecie, której nazwa pochodzi od miasta, a nie od państwa. Mieszkańcy cenią sobie ciszę i spokój, dlatego większość knajpek serwuje domowe, tradycyjne jedzenie w małych, uroczych lokalach. Od 2011 roku wiedeńska kultura kawiarniana zalicza się także do niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Jednym z takich miejsc jest Cafe Landtmann, której wnętrze możecie zobaczyć poniżej. Nie wiem, jak Wy, ale ja chciałabym tam usiąść i wypić kawę 😉 źródło Pocztówkę multi kupiłam w łódzkim antykwariacie już jakiś czas temu, ponieważ nie była ani zniszczona, ani zapisana z tyłu. Na kartce widoczne są największe atrakcje turystyczne w mieście, które spróbuję Wam trochę przybliżyć. W górnym lewym rogu znajduje się ośmioboczny Kaiserpavillon zbudowany w stylu barokowym. Obecnie mieści się w nim kawiarnia (chyba nikogo to nie zdziwi 😉 ). …

Concord w stanie New Hampshire ;)

Pocztówkę otrzymałam od Jamesa (6 379 km, 16 dni) i dzięki niemu zdobyłam chyba najmniejszą w mojej kolekcji kartkę (8 cm x 14 cm). Concord jest stolicą stanu New Hampshire, zamieszkałą przez około 45 000 osób. Na pocztówce widoczna jest Biblioteka Państwowa. Z informacji znalezionych w Internecie wygląda na to, że gmach został zbudowany głównie z czerwonego granitu i został oddany do użytku w 1895 roku. Lokalizacja budynku określana jest jako róg North State i Park Streets. Nic bardziej konkretnego nie udało mi się wyszperać, więc gdyby ktoś z Was wiedział cokolwiek na ten temat, to chętnie poszerzę swoją wiedzę 😉 off Bardzo przypadł mi do gustu geograficzny znaczek z serii Minerały USA, czyli miedź. Chętnie otrzymałabym pocztówki z pozostałymi znaczkami, ponieważ są prześliczne 😉 źródło   do usłyszenia!

Pocztówki, które lubię ;)

Kilka osób pytało mnie o to, jakie pocztówki lubię dostawać. W sumie to zawsze pierwszą moją odpowiedzią było: „Lubię kartki turystyczne, takie z napisem miasta, państwa czy pasma górskiego.”. Ostatnio postanowiłam zastanowić się nad tym, jakie kartki tak naprawdę lubię i które sprawiają mi najwięcej przyjemności. Przez przeziębienie miałam na to trochę czasu, więc sprecyzowałam moje preferencje odnośnie pocztówek, zaktualizowałam opis profilu na PC i PU oraz dodałam więcej kartek do ulubionych. Chciałabym podzielić się z Wami tym, co udało mi się stworzyć. Może nawet stwierdzicie, że w sumie to też przepadacie za podobną tematyką, a nawet nie zdawaliście sobie z tego sprawy 😉 Wszystko, co znajdzie się poniżej, ma tak naprawdę jakiś związek z tym, czym się interesuję na co dzień (lub od święta). Nie chciałam, aby ten post był bez zdjęć, więc podzielę się z Wami także przykładowymi kartkami w każdej kategorii. Po pierwsze uwielbiam pocztówki, na których znajdują się drapacze chmur lub związane z nimi panoramy miast. Zawsze pociągały mnie duże miasta, zarówno w dzień, jak i w nocy. Te wszystkie światła, ruch, tłumy śpieszących się …

Największa w mojej kolekcji, czyli K.S.R. ;)

Także mnie dopadła choroba i mimo, że nie chciałam tego pisać, to jednak postanowiłam jakoś się wytłumaczyć z nieobecności na blogu, ponieważ są osoby, które czekają na nowe wpisy, a niestety nic ostatnio nie udało mi się dodać. Początkowo wzięłam się za małe zmiany na blogu, jednak nie dokończyłam wszystkiego tak jak miałam to w planie, więc stąd jest jeszcze nieład w górnej części bloga. Mam nadzieję, że niedługo będzie to wyglądało tak, jak to sobie wymyśliłam 😉 Podzielę się z Wami dość nietypową pocztówką, która jest zarazem największą w mojej kolekcji (14 cm x 20,5 cm!). Prezentuje ona herb Karola Stanisława Radziwiłła – miecznika, wojewody wileńskiego, który miał swoje majątki w Polsce oraz na Ukrainie i Litwie. Na kartce znajdował się także napis w języku polskim, dzięki temu szybko dowiedziałam się, co przedstawia. Szczerze mówiąc, byłam tak zaskoczona gdy ją wyjęłam ze skrzynki, że nawet nie wiedziałam co powiedzieć. Pamiętam, że spytałam tylko: co to jest? Moja reakcja wzięła się chyba z tego, że takie kartki z herbami nie należą do moich ulubionych. Z …

Co nieco o książkach, czyli „Kto pyta, nie błądzi” ;)

Czas na kolejną porcję odpowiedzi na Wasze pytania, czyli drugą część „Kto pyta, nie błądzi” <szczegóły>. Tym razem odpowiem na pytania dotyczące książek. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji czytać pierwszego wpisu z odpowiedziami, to zapraszam tutaj: pierwsza część 1. „Co poza blogowaniem sprawia Ci największą przyjemność, a co zżera najwięcej czasu?”  (pytanie od: http://sawatka.blogspot.com/) Jak możecie się domyśleć, są to niewątpliwie książki. Tak jak pisałam w innym książkowym poście <TU> nie wyobrażam sobie życia bez nich. To tam wyjaśniłam gdzie, jak, kiedy, ile czytam, więc jeśli jeszcze nie czytaliście – to zachęcam 🙂   off – Białoruś   2. „O, ukochane książki. Jest jakaś, której nie możesz zapomnieć i wciąż inspiruje Cię na nowo?” (pytanie od: http://snail-mailing.blogspot.com/) 3. „Twoja ulubiona książka? Taka, co skradła Twoje serce?”  (pytanie od: http://happy-postcrossing-poland.blogspot.com/) Pytania 3 i 4 są do siebie podobne, a zresztą odpowiedzi mogłyby się powtarzać, więc odpowiem na nie za jednym zamachem. Chyba nikogo nie zdziwię, jeśli napiszę, że nie mam jednej ulubionej książki 😉 Mam jednak kilka takich, o których wciąż pamiętam, a do niektórych z nich nawet wróciłam …

Modlitwy elektroniczne, czyli już nic mnie chyba nie zdziwi ;)

Izrael to państwo położone na Bliskim Wschodzie, na wschodnim brzegu Morza Śródziemnego. Izrael jest czternaście razy mniejszy od Polski. Jeśli chodzi o języki, to dominują hebrajski i arabski, a główną religią jest judaizm. Stolicą kraju jest Jerozolima, którą przedstawia poniższa pocztówka. Na kartce, którą otrzymałam w ramach swapu z Olgą, widoczna jest między innymi Ściana Płaczu, czyli jedno z najważniejszych miejsc świętych dla wyznawców judaizmu. Jest to pozostałość po świątyni znajdującej się na wzgórzu, tak zwanej Świątyni Jerozolimskiej. Jeśli chodzi o nazwę, to pochodzi ona od corocznego opłakiwania zniszczeń dokonanych przez Rzymian. To właśnie w sierpniu największe tłumy wiernych przyjeżdżają i modląc się przy ścianie wkładają karteczki z modlitwami we wnęki ściany. Widoczny jest także podział na kobiety i mężczyzn. Pierwsza grupa ma bowiem do wykorzystania 12 metrów murów, natomiast druga około 50 metrów. Tylko mężczyźni mogą modlić się na głos, śpiewać, czytać oraz zakładać modlitewne szale. W 2013 roku próbowano wyrównać prawa obu grup, jednak wynikły z tego tylko zamieszki. Nie znalazłam rzetelnej informacji na temat tego, jak jest na chwilę obecną i czy coś się …

Ponad chmurami ;)

Witajcie po czterech dniach przerwy! Od niedzieli mam kłopoty z Internetem, dlatego na początku przepraszam osoby, którym obiecałam szybkie odpisanie na otrzymane wiadomości, a nadal tego nie zrobiłam. Niestety, nie mam szans na załadowanie skanów pocztówek na pocztę, dlatego jak tylko ustabilizuje się sytuacja z modemem, to od razu odpiszę. Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości ;)Kto śledzi mnie na FB, ten wie, że w niedzielę (prawie w samo południe) ktoś z Was miał okazję być 10 000 podglądaczem mojego bloga! Dziękuję Wam za wszystkie wyświetlenia, które pokazują, że jednak ktoś śledzi moje poczynania 😉     Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kartkę, którą załadowałam (jako wersja robocza) już jakiś czas temu. Jest to off od Klausa z Niemiec (916 km, 5 dni). Muszę przyznać, że z początku nie byłam zbyt zadowolona, ponieważ nie pasowała ona do moich preferencji, jednak z czasem doceniłam widok, który przedstawia i się w niej zakochałam. Teraz, za każdym razem gdy na nią patrzę, to się uśmiecham 🙂 off   do usłyszenia!

Most Konfederacji ;)

  W 1997 roku Most Konfederacji połączył Wyspę Księcia Edwarda z prowincją o nazwie Nowy Brunszwik, która znajduje się na stałym lądzie. Budowano go przez 4 lata, a jego długość wynosi 12,9 kilometra, co czyni go najdłuższym mostem w Kanadzie. Cieśnina Northumberland (w południowej części Zatoki Świętego Wawrzyńca), nad którą znajduje się most, skuta jest lodem od grudnia do kwietnia. Dzięki temu, Most Konfederacji uznawany jest za najdłuższy na świecie wśród obiektów, które przebiegają nad akwenem wodnym zamarzającym w zimie. To właśnie dlatego, podczas prac budowlanych podjęto specjalne środki, tak aby filary mostu mogły kruszyć lód. Na moście zastosowano środki bezpieczeństwa, takie jak: * zmniejszenie prędkości pojazdów do 80 km/h * zakaz wjazdu rowerzystów * zakaz spacerowania Cały most można przejechać w około 12 minut, a przejazd (z tego co czytałam, kiedyś w jedną stronę, obecnie w obie) jest płatny. Najdłuższy most, jaki miałam okazję zobaczyć to 6 kilometrowy Most Olandzki, który zrobił na mnie wrażenie. Myślę, że podróż prawie trzynastokilometrowym mostem byłaby dużą przygodą 🙂 Pocztówkę otrzymałam w ramach swapu z Michele, mieszkającej na …

Kolejne państwo wyspiarskie, czyli coś dla małych odkrywców ;)

Wyspy Salomona to państwo wyspiarskie (około 990 wysp, z czego blisko 350 zamieszkałych – jest co odkrywać!), które zlokalizowane jest w południowo – wschodniej Oceanii, na wschód od Nowej Gwinei. Stolicą państwa jest Honiara, a językiem urzędowym angielski. Obecnie państwo kojarzone jest zarówno z piaszczystymi plażami, jak i walkami plemiennymi (co chyba widać na pocztówce).Mieszkańcy utrzymują się głównie z rolnictwa i rybołówstwa. Niewielki dochód przynosi turystyka, ponieważ baza hotelowa i gastronomiczna to zaledwie kilka domków. Masowy turysta jeszcze nie dotarł w te rejony, dzięki czemu wyspy nie są zbyt przekształcone przez działalność człowieka. Poza tym, zwyczajni turyści boją się możliwości zachorowania na malarię, która jest na tym obszarze dość powszechną chorobą. 1. swap Pocztówkę otrzymałam w ramach swapu z Echo. Kartka dotarła do mnie dość szybko, bo chyba jakoś po 1,5 tygodnia. Mimo, że wybrałam inną pocztówkę z jej zbiorów, to i tak ta bardzo mnie ucieszyła, bo jakby nie było na PC zarejestrowanych jest zaledwie dwoje użytkowników z tego państwa i wysłali oni łącznie 38 kartek (offów) 😉 Ooo i zapomniałam dodać, że to …

Kilka (naście) zdań o mnie, czyli „Kto pyta, nie błądzi” ;)

Przyszedł wreszcie czas, aby zacząć odpowiadać na pytania, które mi zadaliście w ramach pewnej zabawy (Kto pyta, nie błądzi). Przepraszam za opóźnienia, ale mam nadzieję, że uda mi się Wam to zrekompensować. Pytania, które pozostawiliście w komentarzach oraz wysłaliście mi jako prywatne wiadomości, podzieliłam wstępnie na kilka kategorii: Podróże, Książki, O mnie, O blogu. Na dzisiaj wybrałam kategorię „O mnie„, ponieważ będzie ona niejako wprowadzeniem do dalszych odpowiedzi. Łącznie otrzymałam około 30 pytań od 8 osób, za które serdecznie Wam dziękuję 🙂 No to zaczynamy… 1. „Czy lubisz spać xd?”  (pytanie od: http://sawatka.blogspot.com/) Lubię spać, jednak nie poświęcam zbyt wiele czasu w ciągu dnia na tą czynność. Zazwyczaj śpię około 6-8 godzin, choć zdarzają się krótsze i dłuższe noce. Ostatnio przespałam ponad 12 godzin, więc jak widać można i tak 🙂 Warto zaznaczyć, że bardzo rzadko urządzam sobie popołudniowe drzemki. źródło 2. „Jakie jest Twoje największe marzenie albo jedno z największych (nie pytam o najskrytsze ;))?”  (pytanie od: http://sawatka.blogspot.com/) Myślę, że moim największym marzeniem jest po prostu być szczęśliwą i spełnioną pod różnymi względami (zarówno tymi oczywistymi, …