Z czym kojarzą mi się święta Bożego Narodzenia? ;)

Już jutro Wigilia, a ja nadal w niezbyt świątecznym nastroju. Ani choinki, ani spakowanych prezentów, ani nie czuję zapachów dolatujących z kuchni. Wszystko dlatego, że nadal nie jestem w domu rodzinnym, a w Łodzi. Dzisiaj idę normalnie do pracy, jutro także. Dopiero popołudniu lub wieczorem pojadę do rodziców. Już nie mogę się doczekać! Czy Wy już jesteście w swoich domach? 

Postanowiłam zrobić rachunek sumienia i zastanowić się, z czym tak naprawdę kojarzą mi się święta Bożego Narodzenia, czyli dlaczego tak bardzo chcę już jechać do domu! :) Poza tym jestem ciekawa, czy macie podobne skojarzenia jak ja ;)

Ten czas w roku jest dla mnie wyjątkowy i bardzo, ale to bardzo go lubię. Wigilia to dla mnie chyba nawet najważniejszy dzień w roku. Od małego byłam uczona, że spędzam go z rodzicami i nie wyobrażam sobie innej sytuacji... Dziwne byłoby dla mnie to, że mogłabym spędzić ten dzień oddzielnie. Domyślam się, że takie chwile mogą kiedyś nastąpić, jednak zupełnie mi do nich nie śpieszno.

Te święta kojarzą mi się przede wszystkim właśnie z rodzinną atmosferą, pełną ciepła i chwil spędzonych razem. Można usiąść, porozmawiać, pośmiać się, powspominać. Rzadko widuję rodziców, więc przynajmniej Wigilię chciałabym zawsze spędzić z Nimi, aby poczuć ciepło ogniska domowego. Święta to także odwiedziny u chrześniaków, dziadka, czy pozostałej rodziny, ale to zazwyczaj okres od 25 do 27-28 grudnia, zależy jak komu pasuje. 

źródło

Święta to także choinka! Odkąd pamiętam, w moim domu ubierałam żywe drzewko razem z rodzicami. W tym roku jednak rodzice musieli ubrać ją sami, więc niestety czasy się zmieniają... Jeśli choinka, to oczywiście ozdoby, światełka oraz jej oszałamiający zapach! <3 Na naszej choince zawsze znajduje się:
* coś czerwonego (zazwyczaj są to ozdobne czerwone jabłka lub serduszka)
* coś słodkiego (najczęściej pierniczki lub długie cukieraski)
Oprócz tego oczywiście orzechy, aniołki, bombki, sopelki, gwiazda na czubku, itd. 
No i szopka pod choinką.

źródło

Nie ma świąt bez... jedzenia. Uwielbiam wigilijne potrawy (no może bez karpia), zapachy unoszące się w kuchni i wszystkie smakowitości ustawione na stole. Kocham zapach pomarańczy, goździków, cynamonu, kompotu z suszu; smak makiełek, zupy śledziowej, kapusty z grochem. Dwanaście potraw, których trzeba spróbować. Dla mnie kończy się to tym, że karpia tylko skubnę, ale jakby nie było - zasmakowałam wszystkiego ;)

źródło

Jeśli więc wspomniałam o jedzeniu, to warto napisać, że święta kojarzą mi się także z pięknie zastawionym stołem, na którym znajduje się sianko, biały obrus, opłatek, prześliczna zastawa oraz świeczki. Jeśli stół, to także puste miejsce, symbolizujące zarówno osoby, które już nie mają okazji siedzieć z nami przy stole wigilijnym, jak i miejsce dla zbłąkanych podróżników...

źródło

Święta to także prezenty. Małe i większe, lżejsze i cięższe, udane i niezbyt udane. Ale zawsze od serca. Od jakiegoś czasu stosuję z rodzicami zasadę, aby wypisać na kartce np. na miesiąc przed świętami, propozycje prezentów, które chcielibyśmy otrzymać. Jak do tej pory taka metoda się sprawdza, ponieważ do końca nie wiem, co z 10-15 pozycji, które wypisałam, dostanę, a zawsze można ustrzec się przed czymś niepraktycznym czy nie w swoim guście. Stosujecie też taką metodę? ;)

źródło

Kolędy, kolędy, kolędy to także moje skojarzenie z tym czasem w roku. Mam jedną swoją ulubioną, którą jest "Cicha noc". Lubicie ją? Macie swoją ulubioną kolędę? ;)


Święta kojarzą mi się także ze śniegiem, którego w tym roku za oknem w ogóle nie widać. No cóż, może jutro wieczorem spadnie małe co nieco ;)

źródło

Święta kojarzą mi się także z życzeniami składanymi podczas dzielenia się opłatkiem, a co za tym idzie ze łzami, bo zawsze, ale to zawsze płaczemy ;) Oczywiście to łzy szczęścia, że minął kolejny rok, a my spotykamy się w tym samym gronie... Wigilia to czas przebaczenia, zapomnienia dawnych urazów, ale także powiedzenia co leży na sercu i radości z tego, co przyniósł dany rok.

źródło

Nie ma Wigilii bez... Wiliarzy (w niektórych rejonach zwani są kolędnikami). Niestety ta tradycja z roku na rok zanika. Kiedyś potrafiło przyjść 6-7 grup, teraz przychodzi raptem jedna. Zawsze śpiewają, składają życzenia, straszą rózgą i dają cukierki w zamian za skromne datki. Ale frajdy co nie miara, nawet w tym wieku :D

źródło

Święta to także wszechobecny kolor czerwony. Oczywiście głównie widzę go na czapkach, przebranych Mikołajach oraz serwetkach na stole. Myślę, że czerwień to taki kolor idealnie pasujący do atmosfery tych świąt. Jakby nie było, co roku zakładam w Wigilię czapkę Mikołaja i rozdaję bliskim prezenty ;)

źródło

Okres świąteczny to także jemioła, która zawsze wisi w moim rodzinnym domu. Chyba wszystkim kojarzy się z pocałunkami ;) 

źródło

Oczywiście, święta to także czas wyciszenia i spokoju, który po całym roku jest ludziom bardzo potrzebny. To także "Kevin sam w domu", którego wspólne oglądanie jest tradycją w niektórych domach. Również Pasterka i kolędowanie z innymi mieszkańcami danej miejscowości.

Jak widzicie, mam trochę powodów, dla których chcę już jechać do domu ;) Muszę jednak cierpliwie poczekać do jutra i w końcu będę mogła usiąść i odpocząć, porozmawiać z bliskimi, zapomnieć o wszystkich troskach i zmartwieniach. 

Swoją drogą, jestem bardzo ciekawa, czy od tego roku święta będą kojarzyły mi się także z... kotem na choince! To pierwsze święta Toffika, więc może być ciekawie. Nie mam pojęcia jak zareaguje na choinkę i czy będzie próbował się na nią wspiąć, bo jeśli tak to będzie nie lada atrakcją ściąganie go stamtąd ;) 

źródło

źródło

źródło

Na koniec, korzystając z okazji (co prawda nie lubię tak przez Internet, ale nie mam wyjścia) chciałabym życzyć Wam wszystkim:

* spokojnych chwil spędzonych z ludźmi, których kochacie
* pysznych smakołyków, które nie będą wchodziły "w boczki"
* prezentów, które będą przydatne i nie trafią na listę tych "nieudanych"
* zdrowia
* uśmiechu i łez szczęścia
* przebaczenia tym, którzy Was zranili
* aby spełniły się Wasze marzenia w tych najbliższych, magicznych dniach...

WESOŁYCH ŚWIĄT, KOCHANI! :* :)


14 komentarzy:

  1. Dla mnie są to bardzo rodzinne święta. Bogatego książkowego Mikołaja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że spóźnione to jednak szczere - dziękuję :) Mimo, że nie otrzymałam nic od książkowego Mikołaja :p

      Usuń
  2. Jestem bardzo rodzinną osobą, więc dla mnie święta to wspaniały czas. Smutno słyszeć, że jeszcze nie jesteś w domu, ale mam nadzieję, że ten czas do powrotu zleci Ci bardzo szybko!
    W większości mam podobne skojarzenia, też zdarza mi się płakać podczas składania życzeń...
    Jeśli chodzi o wigilijny stół, to u nas jest zazwyczaj więcej niż 12 potraw, a karpia nigdy nie ma, bo nikt go nie lubi, więc są inne rybki. :)
    Za to kolędnicy w ogóle nie spacerują po mojej okolicy... Więc tak jak piszesz, to musi być zanikający zwyczaj.
    Życzę Ci wspaniałych, pogodnych i pełnych radości i uśmiechu świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i mam nadzieję, że Twoje święta także były bardzo rodzinne i pełne radości :) U mnie w tym roku niestety żadni Wiliarze nie chodzili :/ także jak widać, z roku na rok coraz gorzej w kwestii tradycji... W sumie u mnie też jest zazwyczaj więcej niż 12 potraw i do tego różne rodzaje rybek ;)

      Usuń
  3. Wesołych i spokojnych świąt! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźnione dziękuję z mojej strony! :) życzę udanego Sylwestra Tobie w takim razie, bo wesołych świąt już nie zdążyłam :p chociaż w sumie życzyłam wyżej :D

      Usuń
  4. Pozdrowienia dla Toffika ;)
    Wesołych świąt!
    Może obserwujemy?
    http://definition-of-dreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toffik dziękuje! :)
      Życzę udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku 2015! :)

      Usuń
  5. Udanego Sylwestra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie .
    Obserwuje!;)
    http://definition-of-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Zajrzę do Ciebie również ;)

      Usuń
  7. świetny, świąteczny post :)
    od stycznia startuje z moim blogiem, ale już teraz próbuje zebrać małe grono odbiorców. jako, że zaobserwowałam Twój blog chciałabym zaprosić Cię do siebie
    saydonut.blogspot.com
    buziaki x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę wejść na tą stronę, bo niby nie istnieje :(
      czyżbyś usunęła swojego bloga?

      Usuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM