Przenieśmy się na południe, czyli nowy kraj afrykański ;)

W tym poście spróbuję przenieść Was do Republiki Południowej Afryki, skąd dostałam pocztówkę (22 x 10,5 cm)  od Laury, przedstawiającą miasto, w którym mieszka czyli Kapsztad (ang. Cape Town).

Kapsztad to znana baza wypadowa wycieczek do Góry Stołowej (środkowa część pocztówki). Charakterystyczny szczyt po prawej stronie pocztówki to tzw. Głowa Lwa, na którą wejście zajmuje średnio 45 minut, zaś po lewej stronie pocztówki widoczny jest tzw. Diabli Szczyt. Co ciekawe, podobno przyjęło się zdobywanie Głowy Lwa podczas pełni Księżyca. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Może ze względu na widok z góry, a może przyczyną są jakieś inne względy.

Kapsztad to także najstarsze miasto w Afryce, ostatnio coraz chętniej odwiedzane przez turystów ze względu na piękne położenie oraz wiele atrakcji. Główna ulica (tzw. Long Street) przy której mieszczą się wiktoriańskie wille, to nie tylko miejsce handlu, ale także spotkań miejscowej ludności oraz przybyłych osób. Znajdują się tam nie tylko biura podróży czy hostele, ale również knajpki, czy świątynie.

swap


Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak "Obrus Stołowy?" Nazwa brzmi całkiem zabawnie, ale chodzi o pewne zjawisko meteorologiczne polegające w skrócie na tym, że ciepłe powietrze znad morza napotyka przeszkodę, którą stanowi łańcuch górski, więc unosząc się jednocześnie się ochładza, a para wodna ulega kondensacji dzięki czemu tworzy się "obrus". Pokonując górę, opada i rozmywa się, tworząc wrażenie wodospadu.

Krótki filmik pokazujący o co w tym wszystkim chodzi ;)


Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo się podoba ;)

Wkrótce pojawi się więcej nowych państw na moim blogu, ponieważ jeszcze kilka zostało mi do pokazania. Poza tym wciąż czekam na zaległe swapy, więc może w międzyczasie coś dojdzie... :)


14 komentarzy:

  1. Piękna pocztówka i świetne znaczki. Wszystko w stylu 'afrykańskim'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, nawet patrząc na znaczki czuć Afrykę ;)

      Usuń
  2. Cudeńko! Chciałabym kiedyś odwiedzić Afrykę, ale to chyba nierealne... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie - może kiedyś Ci się uda! Nie poddawaj się, warto walczyć o swoje! :)

      Usuń
  3. Piękna panorama miasta na pocztówce. W swojej kolekcji posiadam kilka pocztówek z tego miasta - http://theworldofpostcards.blogspot.com/2014/09/cape-town.html
    Trochę dziwne, że j. polski nazwę tego miasta przejął z Afrikaans (Kaapstad), a nie z angielskiego. Pierwszy raz słyszę o tym zjawisku meteorologicznym. Dzięki za podzielenie się informacją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twoje pocztówki z tej części świata :) ostatnia, ta z perspektywy hotelu jest świetna, bo taki inny punkt widzenia jest na niej pokazany!
      Co do podzielenia się informacją - nie ma za co :)

      Usuń
  4. super! jestem w szkole o profilu turystycznym więc zawsze interesują mnie takie posty :)
    ♡a zgłosisz się u mnie do konkursu? 3 osoby wygrywają po kartce świątecznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądaj częściej, to znajdziesz więcej takich postów :) serdecznie zapraszam!

      Usuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tym zjawisku, ale wygląda dziwnie, przerażająco i fascynująco zarazem! Przyroda wyczynia niesamowite rzeczy.
    Ja sporo dowiedziałam się o RPA, przygotowując prezentację na temat tego kraju. Umówiłam się też na wymianę z mieszkanką RPA - chciałam pokazać pocztówki w czasie lekcji, podczas prezentacji, ale trwał w RPA strajk i kartki dotarły do mnie miesiąc po prezentacji, czyli dwa miesiące po wysłaniu... Ale ważne, że doszły, jedną z nich pokazuję nawet w najnowszym poście.
    Kinga, mam wrażenie, jakbym Twojego bloga odwiedzała od zawsze, tak bardzo mi się podoba, że piszesz coś więcej, że nie są to typowo wikipedyjne informacje, że czasami pokazujesz więcej kartek we wpisie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Cieszę się, że ktoś lubi tu zaglądać :p
      Uuu szkoda, że kartki dotarły dopiero po prezentacji, ale w sumie... ważne że dotarły! :) Do mnie niestety pierwszy swap z RPA nie doleciał :/ ciężko powiedzieć, czy ktoś w ogóle jej nie wysłała, czy jednak zaginęła po drodze...

      Usuń
  6. Kartka jest absolutnie przepiekna! Widok jest niesamowity, mam nadzieje mieć kiedyś okazję odwiedzić RPA i zobaczyć to miejsce własnymi oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Beautiful postcards and stamps. Great blog!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny widok... Kurczę, zacznę chyba wymieniać się częściej przez direct swap, bo zanim trafi mi się na Postcrossingu jakieś mniej popularne państwo, to miną wieki... :c

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM