Lazurowe Okno ;)

Pocztówki, które dodaję na bloga są wrzucane z dość sporym opóźnieniem, dlatego postaram się umieszczać w najbliższych dniach po dwa posty dziennie, tak abym mogła wyrównać widokówki do zera i zacząć pisać regularnie, co pozwoli mi na pewne dalsze kroki na blogu, takie jak podsumowanie miesiąca czy konkursy... Mam nadzieję, że uda mi się jakoś sprawnie to zrobić, a przy tym Was nie zanudzę ;)

Pewnie część z Was zastanawia się, co może oznaczać "Lazurowe Okno", więc postaram się przybliżyć Wam jego pochodzenie. Może zacznę od początku...

Gdzieś na południu Europy znajduje się mała miejscowość o nazwie Dwejra, która jest zlokalizowana na wyspie Gozo, a dokładniej na jej zachodnim wybrzeżu. Mówi Wam to coś? ;) Jeśli nie, to mogę zdradzić, że dzisiaj będzie mowa o... MALCIE :) Czyli kolejnym państwie, które mogę zaznaczyć na swojej pocztówkowej mapie.

Wracając do tej niewielkiej miejscowości... Jej główną atrakcją przyciągającą turystów jest tak zwane Lazurowe Okno (Azure Window), czyli niesamowita formacja skalna. Woda, która spotkała na swojej drodze wapień, zaczęła go erodować już tysiące lat temu. Kształt skały przypomina 50-metrowy łuk i jest on jednym z charakterystycznych elementów krajobrazu Malty. Osoba, od której otrzymałam pocztówkę oraz list, napisała że w tym miejscu kręcono takie filmy jak: Starcie tytanów, Hrabia Monte Christo, ale także Grę o tron. W sumie to nie oglądałam ani tych filmów, ani serialu... A Wy kojarzycie sceny z udziałem tej scenerii? ;)

Niestety, wciąż trwa erozja tego cudownego łuku, od czasu do czasu odrywają się kawałki skały i wpadają do morza. Szkoda, że takie piękne formacje skalne przeważnie kończą swój żywot rozpadając się na kawałki...

Znalazłam także krótki filmik, na którym widać inne wykorzystanie Lazurowego Okna...

Skoczylibyście? :)


swap

Znaczek niestety bez stempelka :( Nie wiem dlaczego niektóre kraje stawiają stempelki a niektóre nie...
Może Wy się orientujecie?


11 komentarzy:

  1. Kartka bardzo ładna, miejsce tez i raczej bym nie skoczyła :) Brak stempelka może być 'wypadkiem przy pracy', na mojej kartce z Malty znaczki są ostemplowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej dobrze, że te "wypadki przy pracy" bez problemu dochodzą do adresata :)

      Usuń
  2. Nieziemsko piękne miejsce, znając siebie skoczyłabym ;-)
    Jeśli chodzi o stemple...wśród moich kilkuset pocztówek mam ok. 20, na których znaczki są nieostemplowane, głównie są to niemieckie pocztówki. Moim zdaniem to po prostu przypadek - tak jak powiedziała Monika"wypadek przy pracy" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm też mam chyba kilka nieostemplowanych niemieckich znaczków. A niekiedy nie ma stempelka na znaczku tylko bezpośrednio na pocztówce z przodu ;)

      Usuń
  3. czyli obie trafiłyśmy na maltański znaczek bez stempla!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne miejsce, ja skoczyłabym :D Oglądałam dawno temu "Starcie tytanów" i jakoś nie mogę skojarzyć w jakiej scenie było to miejsce ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie aż żal, byłoby nie skorzystać i nie skoczyć z tak cudownego miejsca :)

      Usuń
  5. Skoczyć bym nie skoczyła, ale kartka piękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kartka i niesamowity widok !

    OdpowiedzUsuń

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku!

Jeśli tylko chcesz, możesz pozostawić na blogu ślad po swojej wizycie. Prywatne wiadomości bądź komentarze są jak najbardziej na miejscu :)

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy, to nie zapomnij o podzieleniu się ze mną linkiem do swojego miejsca w sieci, tak abym i ja mogła zajrzeć do Ciebie.

* komentarze obraźliwe lub niezwiązane z treścią bloga, będą usuwane

Dziękuję serdecznie za odwiedziny :)

INSTAGRAM