×
Pielęgnuję swoje wspomnienia - fotoksiążka od Saal Digital Polska

Pielęgnuję swoje wspomnienia - fotoksiążka od Saal Digital Polska


Zawsze podczas wyjazdów zapisuję najważniejsze wydarzenia, jakie miały miejsce, bowiem chcę o nich pamiętać. Zazwyczaj staram się również uchwycić na zdjęciach wszystkie niesamowite chwile, które chciałabym na dłużej zachować w głębi serca. Łapię więc w kadr tę przypadkową dziewczynę, która okazuje się nagle moją bratnią duszą i której zwierzam się ze swoich obaw. Łapię ten magiczny zachód słońca celebrowany na nadmorskiej skale w Hiszpanii. Łapię weneckiego, białego kota z dwoma różnymi oczami. Może nie są to dobrej jakości zdjęcia, ale wartość osobista stanowi ich atut. Kiedy dana podróż się zakończy, siadam do laptopa i je przeglądam. Ponownie zatracam się w tych konkretnych momentach. Pielęgnuję swoje wspomnienia. Czasem jednak mi to nie wystarcza i właśnie wtedy decyduję się na wywołanie zdjęć. Ubiegłoroczne Camino del Norte było dla mnie jednak tak wyjątkowym przeżyciem, że zdecydowałam się jeszcze na coś innego. Zdecydowałam się na fotoksiążkę od Saal Digital Polska

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?


Kiedy na stronie firmy zobaczyłam możliwość przetestowania zaproponowanego przez nich produktu to od razu wysłałam swoją aplikację. Opisałam w niej krótko siebie, to czym się zajmuję, jaki album chciałabym stworzyć oraz gdzie mogłabym umieścić późniejszą recenzję i zdjęcia. Odpowiedź o zatwierdzeniu mojego zgłoszenia przyszła bardzo szybko. Dowiedziałam się jakie mam możliwości (kupon o wartości 200 zł do wykorzystania przez 14 dni) oraz jak korzystać z oferowanej przez firmę aplikacji. Czym prędzej zabrałam się do kompletowania zdjęć, przeglądania wszystkich możliwych opcji i tworzenia własnej pamiątki. Przyznaję, że zrobiłam to trochę na szybko, ponieważ na drugi dzień wyjeżdżałam na urlop do Polski, a chciałam aby przesyłka przyszła na tamtejszy adres. Gdybym raz jeszcze miała podobną możliwość to wszystko przemyślałabym na spokojnie. 


JAK KORZYSTAĆ Z APLIKACJI SAAL DESIGN?


Wracam jednak do aplikacji Saal Design, z której skorzystałam. W zakładce fotoksiążka miałam do wyboru sześć formatów (15x21, 19x19, 21x28, 28x19, 28x28, 42x28). Odrzuciłam od razu cztery z nich. Dlaczego? Nie interesował mnie bowiem ani największy ani najmniejszy format. Nie interesowały mnie również zdjęcia pionowe, gdyż mam ich w swojej kolekcji niewiele. Wahałam się pomiędzy typowym poziomym układem a kwadratowym. Ostatecznie zdecydowałam się na 28x19 i to był strzał w dziesiątkę! Przechodząc dalej, miałam kilka różnych opcji dotyczących ogólnego wyglądu mojej fotoksiążki. Po pierwsze, musiałam wybrać rodzaj okładki. Wiedziałam, że będzie twarda, ale co dalej? Błyszcząca czy matowa? Skórzana (+90 zł), metaliczna (+90 zł), płócienna (+50 zł), a może z imitacji drewna (+90 zł)? Wybrałam błyszczącą, ponieważ producent zapewnił, że dzięki niej uzyskam niezwykłą głębię kolorów (ostatecznie postawiłam na ciemne zdjęcie, więc i tak nie jest to aż tak widoczne). Zrezygnowałam z watowania okładki (czyli dodania dodatkowej 3mm warstwy gąbki), gdyż ta przyjemność kosztowałaby mnie 25 zł. Jeśli chodzi o wewnętrzne strony to postawiłam na matowe a nie błyszczące, ponieważ za tamte również zapłaciłabym 25 zł. Nie chciałam wydawać kolejnych 25 zł za usuwanie maleńkiego kodu kreskowego na tylnej okładce ani 100 zł za opakowanie prezentowe. Ostatnim i najważniejszym wyborem była liczba stron (którą można było dodawać bądź odejmować w trakcie edycji). Postawiłam na 40 stron, których koszt wynosił dokładnie 213 zł (+20 zł za koszty przesyłki). Całość wyniosła mnie 233 zł, z czego 200 zł pokrywał otrzymany rabat. Zapłaciłam zatem jedyne 33 zł za coś, co będę oglądała całe swoje życie. 

Załadowałam zdjęcia i zabrałam się do pracy. Aplikacja jest łatwa w obsłudze, dlatego bez żadnego problemu wybierzesz układ zdjęć, który najbardziej będzie Ci odpowiadał. Znajdziesz na przykład retro idealnie nadające się do starszych fotoksiążek rodzinnych, nieco egzotyczną możliwość zachowania wspomnień z wakacji czy klasyczne układy z marginesami lub bez. Możesz także zdecydować się na użycie clipartów (zwierzęta, flagi, serca bądź inne motywy) lub kolorowego tła (roślinnego, pasiastego bądź innego). 


Moja fotoksiążka jest dość urozmaicona. Jest ocean i są góry. Są wschody i zachody słońca. Są miasta, wsie i oznaczenia tamtejszej drogi. Są ludzie, z którymi spędzałam swój czas. Jest dużo zielonego, niebieskiego i piaskowego koloru. Najczęściej po lewej stronie znajduje się duże zdjęcie, a po prawej cztery kolejne mniej lub bardziej z nim współgrające. Są także strony z pięcioma fotografiami ułożonymi w innej kolejności lub takie z jedynie dwoma zdjęciami. Po dłuższym zastanowieniu, postawiłam również na wydrukowanie jednego ulubionego zdjęcia na dwóch stronach. Aplikacja pomogła mi w tym dzięki wyświetlonej informacji o bardzo dobrej jakości zdjęcia. W praktyce jednak nie wyszło to tak dobrze jak oczekiwałam. Obraz jest miejscami nieco rozmyty i nie wzbudził we mnie efektu wow!Ostatecznie rozmieściłam 89 zdjęć na czterdziestu stronach fotoksiążki. 

CO Z TĄ WYSYŁKĄ?


Wysyłka produktów odbywa się za pośrednictwem kuriera z firmy DHL i prowadzona jest na terytorium kilkunastu krajów Europy (Polski, Niemiec, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Luksemburga, Holandii, Austrii, Szwecji i Szwajcarii). Jej koszt na terenie Polski to 20 zł. Niestety, w trakcie realizacji zamówienia byłam zmuszona zmienić adres do wysyłki. Zamówienie złożyłam w środę (31.05), a w piątek (09.06) otrzymałam sms-a z przewidywanym czasem dostawy w... poniedziałek. Szkoda tylko, że w sobotę wracałam do Niemiec. Produkt dojechał do mnie ostatecznie dwa dni temu (dzięki uprzejmości znajomego rodziny), więc jego podróż była dłuższa niż początkowo myślałam. Teraz już wiem, że gdybym raz jeszcze korzystała z usług tej firmy to zdecydowałabym się na wysyłkę do Niemiec. Może byłaby ona nieco szybsza?

CZY JESTEM ZADOWOLONA Z PRODUKTU, KTÓRY OTRZYMAŁAM?


Jestem! Kiedy otworzyłam przesyłkę to nawet trochę się wzruszyłam. Cudownie trzymać w rękach kawał historii, o której chce się pamiętać. Cudownie móc pokazać ją rodzinie czy znajomym i opowiadać o tym gdzie się było, co widziało, kogo poznało i co przeżyło. Wspaniale jest pielęgnować swoje wspomnienia. Szczerze mówiąc, bałam się, ponieważ moje zdjęcia wcale nie są tak dobrej rozdzielczości, a i ich ostrość nie zawsze stoi na wysokim poziomie. Nie mam lustrzanki, ale i tak postanowiłam wrzucić do projektu nawet gorszej jakości zdjęcia. Dlaczego? Czasem te najlepsze chwile uchwycone są zwyczajnym telefonem. To nie żadne portfolio, a po prostu genialna pamiątka. Około 93-95% zdjęć jest naprawdę świetnej jakości i aż wywołuje łezkę w oku. Warto zaznaczyć, że zdjęcia w tym poście nie oddają dobrze realnej jakości fotoksiążki. Mój aparat coraz bardziej szwankuje, więc część poniższych i powyższych zdjęć jest nieco rozmazanych i nie ukazuje rzeczywistych kolorów fotografii. 

OFERTA DLA CIEBIE

Jeśli masz ochotę pielęgnować swoje wspomnienia to Saal Digital Polska oferuje fotoksiążkę na dobry początek. Jeśli do 30 czerwca zamówisz produkt za minimum 125 zł (bez kosztów wysyłki) to otrzymasz 75 zł rabatu! Może warto się skusić? Pomyśl nad tym! Ja gorąco i szczerze polecam Ci usługi tej firmy (w szczególności jeśli Twoje zdjęcia są naprawdę niezłej jakości). 

Taka fotoksiążka to wspaniały pomysł na zachowanie zarówno swoich wspomnień, jak i wspomnień bliskich Ci osób. Możesz podarować taki album swoim rodzicom na rocznicę ślubu, swojemu chłopakowi (lub dziewczynie) na urodziny lub rodzeństwu, które akurat wyjeżdża na drugi koniec świata. Możesz sprawić taki prezent samej sobie. To dobra pamiątka z podróży, ze ślubu, z czasów studiów. Możesz zbudować na tej zasadzie swoje portfolio z najlepszymi zdjęciami. Możliwości masz wiele. Liczy się tylko Twoja wyobraźnia. 


Za możliwość przetestowania fotoksiążki dziękuję Saal Digital Polska. 


Copyright © 2016 Kinga On Tour , Blogger